Menu
Ameryka Południowa / Peru

Święta Dolina Inków. Ollantaytambo.

Święta Dolina Inków.

Rozciąga się od Cusco do Machu Picchu. Zajrzeliśmy do kilku miejsc w drodze do Ollantaytambo
 
CHINCHERO.
 
Tu można odwiedzić jeden z warsztatów tkackich. Dziewczyna pokazała nam w jaki sposób, od czasów Inków, uzyskuje się w naturalny sposób przepiękne kolory. Po moczeniu, płukaniu i gotowaniu powstaje delikatna przędza.
 
Obok tkaczek znajduje się wybieg dla świnek morskich. To nie mini zoo dla dzieci,  zwierzaki są przysmakiem Peru. Można wybrać, którą mają przygotować. Próbowałam się dowiedzieć jak smakuje, inaczej niż kurczak, ale dużo lepiej, mówią.
 
 
Maras.
Niedaleko miasteczka, znajdują się  salinas– 300 basenów napełnia się słoną wodą spływającą z gór. Woda w basenach odparowuje, pozostawiając czyste kryształki soli. Od czasów Inków pozyskuje się sól w taki sposób. Barwy ziemi i nieba z bielą soli są ucztą dla oczu.
 
 
 
 
MORAY to niesamowite tarasy Inków,  położone na wysokości 3500 metrów.Prawdopodobnie to rolnicze poletka doświadczalne, na których badano zdolności adaptacyjne roślin na różnych wysokościach i różnych glebach.
 
Odkryto, że różnice między najwyższym a najniższym tarasem wynoszą 10-15 stopni Celsjusza. Powoduje to inna wysokość, wiatr, nasłonecznienie.Moray posiada skomplikowany system nawadniający, dostarczający wodę na wszystkie tarasy. Najniższy poziom nigdy nie został zalany, może pod ziemia jest kanał odprowadzający nadmiar wody. Wiedząc, że 60 % światowych upraw wywodzi się z Andów: setki odmian ziemniaków, kukurydzy, quinoa, można tylko podziwiać.
 
 
Są naprawdę wysokie i nie było łatwo się na nie wdrapać.
 

 

Nasz październik, to peruwiańska wiosna, jeszcze się dobrze nie zazieleniły.

 

Majestatyczne góry i  charakterystyczne stroje czynią to miejsce czymś nieporównywalnym i pięknym.

 

 

OLLANTAYTAMBO,  małe  miasteczko, położone na wysokości 2800 metrów istniejące już w XV wieku.

Tu ludzie wciąż mieszkają w prekolumbijskich domkach, na ścianach wiszą suszone alpaki ( zapewniające płodność) a czaszki przodków są wmurowane nad progiem domu. Pełno tu hotelików i pensjonatów, bo stąd odjeżdża pociąg do Machu Picchu. W czasie hiszpańskiej inwazji, było ostatnią twierdzą Inków. Zbudowana do celów religijnych, była miejscem wielkiej bitwy, jednej z niewielu udanych przeciw konkwistadorom.

 
 
 
Tarasy.
 

 

Prawdopodobnie te cuda zbudowała znacznie starsza cywilizacja.

 

Brama Bogów, zbudowana tysiące lat przed przybyciem Inków. Najstarsze obiekty liczą sobie 12 tysięcy lat.

 

Cud architektury, niewiarygodnie wielkie bloki skalne, zostały idealnie dopasowane. Jak zostały przetransportowane tak wysoko jest zagadką.

 

W szczelinę nie wciśnie się nawet nóż, jakby ktoś nadtopił kamienie, by się same szczelnie dopasowały. Zachwycające.

 

Kamienie tak idealnie dopasowane i to wszystko za pomocą kamienia i narzędzi z brązu? Posiadając współczesny sprzęt byłby problem z odtworzeniem tego. Można tylko rozdziawiać usta w szczerym podziwie, chłonąc widoki, oddychać czystym powietrzem i zatrzymać te chwile na zawsze.

 
 

Ściana Sześciu Monolitów, niedokończona Świątynia Słońca. Każdy z tych kamieni waży 50 ton i został przywieziony z pobliskiego kamieniołomu.

 
 
 
 
 
 
Jeszcze fotka z Inką w kilku ujęciach: z berłem z kukurydzy, z kielichem, z diademem.
 
 

 Niewidomy artysta  i jego piesek. Piękna była jego muzyka.

 

 

Inca Kola jest żółta i smakuje jak polska oranżada z mojego dzieciństwa.

 

Najładniejszy dworzec kolejowy jaki widziałam, kwitnące bluszcze, kwiatki a nawet wi-fi.

 

Dzieci w Peru  noszą szkolne mundurki, bardzo ładnie to wygląda.

 

  Trasa była bardzo malownicza, przez doliny górskie i rzeki. Mijaliśmy piechurów i maleńkie domki mieszkańców. W stronę wymarzonego, najbardziej tajemniczego miejsca na ziemi. Zapraszam do następnego odcinka, do Machu Picchu.

 

No Comments

  • Stardust
    26 stycznia 2018 at 7:15 PM

    Oooo z taka czcionka to moge czytac z drugiego pokoju:)))

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    26 stycznia 2018 at 7:21 PM

    U Oli się cieszono, że większa czcionka, to ściągnęłam pomysł. Obawiam się, że w tym szablonie zdjęcia są mniejsze.

    Reply
  • Stardust
    26 stycznia 2018 at 7:59 PM

    Ja to nie bardzo rozumiem dlaczego czcionke ma powiekszac osoba piszaca, bo kazdy kto ma komputer moze sobie ustawic czcionke wielkosci jaka mu odpowiada. No chyba, ze komputer uzywa sie tylko do czytania blogow wtedy moze i ten obowiazek spada na blogera. Nie wiem.
    Tak czy inaczej mnie wsio ryba:))) Ta czcionka jest wrecz namacalna, wiec nawet jak zupelnie oslepne to dam rade czytac, a to juz duzy plus:))

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    26 stycznia 2018 at 8:14 PM

    Wszystko ciągle jest w fazie testów, każda uwaga mile widziana.

    Reply
  • Stardust
    26 stycznia 2018 at 8:33 PM

    Bron buk nie kieruj sie moimi komentarzami, bo wiesz ja to i tak przeczytam, duze, male wszystko mi jedno. Wiem tylko, ze kazdy komputer ma ustawienia po to zeby nabywca/wlasciciel mogl sobie ustawic rozne parametry a w tym czcionke do swoich potrzeb.
    Dowodem na to jest fakt, ze jak pisze ten komentarz to czcionka jest mala czyli takiej wielkosci jaka jest najbardziej wygodna dla mnie. Natomiast jak klikne w publikuj to natychmiast czcionka sie powieksza do rozmiarow jakie Ty ustawilas na blogu.
    Ale prawdopodobnie dobrze zrobilas, bo moze nie kazdy potrafi sobie w tych ustawieniach gmerac, wiec niech zostanie jak jest. Ja teraz weszlam juz trzeci raz i jest OK, pierwszy raz byl szokujacy :)) az sie odsunelam od laptopa bo czulam ze mnie ta czcionka zaatakuje. Do wszystkiego sie mozna przyzwyczaic.

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    26 stycznia 2018 at 8:58 PM

    Świetnie, że mi o tym powiedziałaś. Jak widzisz miotam się jak świnka morska przed nadzianiem na peruwiański rożen:)

    Reply
  • Stardust
    26 stycznia 2018 at 9:01 PM

    Eee tam miotasz sie idziesz jak szczala:)) Ja jestem pelna podziwu i uznania.

    Reply
  • Olga Jawor
    27 stycznia 2018 at 12:51 PM

    Jak już tak dziewczyny o czcionce rozprawiacie, to i ja sie dołączę i podziękuję za tę dużą czcionkę. Znacznie lepiej sie tak czyta!Większosć z nas to okularnice, czyli wzrok u nas juz nietęgi a wiec czemu nie mamy sobie ułatwiać zycia? I podoba mi sie delikatna kolorystyka bloga – blady róż, szarosć i biel.Na tym tle dobrze prezentuja sie jaskarwe kolory peruwiańskie i w ogóle zdjęcia.
    Piękny fotoreportaż Eulampio! Z ogromnym zainteresowaniem obejrzałam zdjęcia i przeczytałam Twoje uwagi a propos tej egzotycznej krainy. Ciekawa jestem ,czy ktos kiedys jednoznacznie stwierdzi, w jaki sposób wybudowano te wielkie budowle indiańskie, jak podnoszono te bloki i dopasowywano je do siebie. Mnie sie zdaje, że to kosmici maczali tu swe palce (o ile oni mają palce, rzecz jasna!):-))
    Jejku, jak fajnie powędrować z Tobą Eulampio po Peru i poczuć się tak blisko tych wszystkich cudów, tych ludzi o niezwykłej urodzie. Acha – jeszcze pytanko na koniec. Czy próbowałaś świnek morskich?!:-))

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    27 stycznia 2018 at 5:43 PM

    Oczywiście, że nie próbowałam świnek morskich. To coś do tulenia a nie jedzenia. Widziałam takie rozpłaszczone i usmażone w głębokim tłuszczu, nie wyglądało dobrze.
    Ja sobie powiększam czcionkę klikając w prawy górny róg, jak niedowidze. Chciałabym, żeby wszystko było czytelne, ale spójne. Dziękuję Ci serdecznie za aprobatę mojego wyboru kolorystyki, naprawdę długo szukałam i wciąż nie byłam zadowolona. Lubię blogi minimalistyczne, a do zdjęć takie powinny być. Nadal nad tym myslę.
    W wielu kulturach znajdują się takie monolity, których przeniesienia ani wyciosania nikt nie potrafi wyjaśnić, Fascynujące teorie na ten temat snuł Erich von Daniken, ćzęsto podążalśmy tropem jego publikacji: Liban, Jemen, Egipt- jakby kosmici maczali palce, albo ziemska wysoko rozwinięta cywilizacja. Łatwo rozwinąć wyobraznię i po prostu czuć i chłonąć niezwykłości. Zastanawiam się jeszcze, czy powinnam pisać więcej informacji, czy może wstawiać linki do poczytania. Na razie maksymalnie streszczam info, bo sama omijam wzrokiem zbyt wiele informacji, których nie zapamiętam.
    Dziękuję Olu:)

    Reply
  • Olga Jawor
    28 stycznia 2018 at 10:36 AM

    Tak, trudno byłoby przełamać sie i zjeść takie kojarzace sie z tuleniem maleństwo. To jednak tylko kwestia nawyków kulturowych i tradycji. No i pewnie gdyby człowiek był bardzo głodny, to i świnke by zjadł. Wszak i gorsze rzeczy ludzie jedzą, gdy muszą.
    Co do ulepszania bloga, to jest z tym bardzo fajna zabawa. I jak sie człowiekowi znudzi wystrój to w try miga go zmienia – nie to, co w domu, gdzie musi taszczyć, nosić, przesuwać, wykuwać, gipsować i malować. A tu/ Szast prast i jest piękne miejsce!:-)Ciekawa jestem co tu jeszcze zmienisz, co wymyślisz. Możliwosci są wszak nieomal nieograniczone!
    Czytałam w młodości ksiązki Danikena i fascynowałam sie jego teoriami. Do dzisiaj gdy sa w TV jakieś programy na temat ingerencji cywilizacji pozaziemskich w nasze życie ogladam z ciekawością.
    Zastanawiasz sieczy dawać wiecej informacji, czy moze lepsze byłyby linki? Hmm…Ja tam wolałabym więcej informacji. Bo napisałabyś je swoimi słowami, dodała cos od siebie, ubarwiajac swoim wesjrzeniem, swoją wrażliwoscią. A linki zazwyczaj wiodą do miejsc, gdzie są suche fakty i znane wszystkim fotografie oraz opisy. Wyznam Ci, że z tego powodu rzadko wchodzę na linki u kogoś. Zdecydowanie wole, gdy autor bloga sam cos napisze…
    Na razie to by było na tyle. Pozdrawiam Cię Eulampio serdecznie i miłej niedzieli zyczę!:-))

    Reply
  • Stardust
    29 stycznia 2018 at 1:49 PM

    Idziesz jak burza z tymi udoskonaleniami:)) Ile razy wejde tyle razy jest inaczej;) a moze mi sie tylko wydaje.
    Ale jest ladnie i przejrzyscie.

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    29 stycznia 2018 at 3:16 PM

    Oj, masz rację:) Nie byłam zadowolona i szukałam ciągle. Dziękuję, łaknę pochwał jak kania dżdżu:)))

    Reply
  • Olga Jawor
    29 stycznia 2018 at 3:48 PM

    I stała się biel!:-))

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    29 stycznia 2018 at 4:40 PM

    Cenne uwagi, dziękuję. Ja chyba przyzwyczaiłam się, że ludzie nie słuchają, albo szybko się wyłączają i dlatego podaję esencję. Tacy mogą nie czytac, prawda? To wszystko jest dla mnie ważne.

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    29 stycznia 2018 at 4:42 PM

    Wgrałam nowy szablon, w którym tło jest białe i zmienic tego nie można, ale chyba wolę minimalizm:)

    Reply
  • Stardust
    29 stycznia 2018 at 5:12 PM

    Powiem wiecej, jak na pierwsze kroki w blogowaniu to mnie po prostu przyjemnie zaskakujesz:***

    Reply
  • Olga Jawor
    29 stycznia 2018 at 5:30 PM

    Po wielu latach blogowania zrozumiałam, że trzeba pisać tak, by samemu być z tego zadowolonym. Nie naginać sie pod niczyje oczekiwania i gusta. Pisać tak, jak serce i rozum każe. A jak komuś sie nie podoba, to zawsze ma wybór,prawda? Blogi to kawałki naszego "ja". Pokazujemy tu swoje spojrzenie na rzeczywistosć, pokazujemy co jest dla nas ważne, co jest dla nas piękne. Prawda przekazu przyciąga tch, którzy potrafia ją widzieć i czuć. Tak myslę…
    Ładnie jest z tą bielą, Eulampio, ale w jakąkolwiek strone jeszcze pójdziesz, będzie dobrze, bo po Twojemu!:-))

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    29 stycznia 2018 at 5:38 PM

    W blogach o podróżach, to podróż, fotografia jest głównym bohaterem. subiektywne widzenie swoimi oczami też, ale lepiej czasami zmilczeć niż opisywać jakieś nieistotne szczegóły. Zgadzam się z Tobą, że każdy widzi inaczej, nawet zdjęcia tego samego miejsca są różne, dlatego postaram się rozwinąć trochę. Łatwiej pisać o czymś "na gorąco" to łatwe, niekóre miejsca odwiedziłam dawno i już tego entuzjazmu nie ma. Ale i tak będę miała co robić długie miesiące i to jest bardzo fajne, znowu tam jestem mentalnie. Ja jeszcze sama nie wiem dobrze co jest po mojemu, ale podoba mi się to, że przy poszukiwaniach odpowiedniego szablonu, koloru, wiele się nauczyłam, bo przeciez niedawno nie mialam pojęcia jak się publikuje posta:)

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    29 stycznia 2018 at 5:40 PM

    Dzięki, jeszcze, żeby treść nadążała za zmianami:)))

    Reply
  • Olga Jawor
    29 stycznia 2018 at 6:11 PM

    To jest najfajniejszy czas – te początki blogowania. Człowiek bawi sie tym trochę jak dziecko. Potem w końcu krzepnie, kokosi się i w wymoszczonym gniazdku znosi spokojnie swoje jajka – czyli nowe posty. Tylko nigdy nie ma pewnosci, czy te jego jajka będą innym smakowac…I ta niepewnosć jest fajna, bo nie pozwala do końca osiadac na laurach, człowiek wciaz chce coś ciekawego wymyslać, zamieszczać, pokazywać. A Ty Eulampio z tymi egzotycznymi podrózami, zdjeciami, wspomnieniami a pewnie i planami na następne podróż masz ogromne pole do popisu!:-))

    Reply
  • Olga Jawor
    30 stycznia 2018 at 3:47 PM

    Zajrzyj proszę Eulampio do mnie, na głównego bloga. Zobacz jakie niebo było dzisiaj u mnie, jakie żywe kolory!:-))Dla takich widoków chce sie życ! Moje Pogórze takie piękne i spokojne, takie inne niż w latach wojny. Choć pewnie i wtedy takie widoki tu bywały, bo przecież natura nic sobie ze spraw ludzkich nie robi i po swojemu niebo maluje…
    https://wewanderers.blogspot.com/

    Reply
  • Łucja
    31 stycznia 2018 at 12:22 PM

    Eulampio, ja w ogóle nie zastanawiałam się nad wyglądem Twojego bloga(czy ja to powinnam pisać?) i w dodatku właściwie nie zauważam zmian. Najważniejsza jest ciekawa treść i zdjęcia. To jest esencja i tego u Ciebie nie brak.
    Oczywiście, skoro nie zastanawiałam się, to znaczy, że wszystko było i jest w porządku, wszystko da się znaleźć i nic nie drażni, nie jest przeładowane. Więc już możesz przestać o tym myśleć. Białe tło jest świetne. Baw się dobrze, rób zdjęcia i pisz. Czekam z ciekawością! : )

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    31 stycznia 2018 at 2:14 PM

    Dziękuję Ci, jestem początkująca, niepewna, ale zapalona. Bardzo potrzebuje takich krzepiących słów.

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    31 stycznia 2018 at 2:15 PM

    Twoje jajeczka smakują doskonale, jest w tym tyle serdecznej dobroci:)

    Reply

Leave a Reply