Menu
Azja / Jemen / Video

Trekking w Jemenie.

Góry Haraz.

Góry Haraz (Jebel Haraz 2240 m.)  słyną z ufortyfikowanych wiosek, zbudowanych na niedostępnych, skalistych szczytach.  Położenie i ściany domów wyrastające wprost ze skał chroniły mieszkańców przed wrogiem.

 Niżej, na tarasach, znajdują się pola uprawne. Rośnie tu lucerna, proso, soczewica, kawa i qat.
Z Manakha, miasteczka gdzie się zatrzymaliśmy, wyruszyliśmy z naszym przewodnikiem na trekking.
 Oko nie widziało i ucho nie słyszało o takich cudach. Aloesy, kaktusy, jaszczurki i widoki jakiś nie spotka się nigdzie na świecie. Każdy napotkany człowiek przystawał, żeby popatrzeć ze zdumieniem na dziwnych obcych. Częściej z szerokim uśmiechem prosili o wspólne zdjęcia.

Al-Hajarah.

Najbardziej spektakularna i tajemnicza wieś- Al Hajarah ( Al Hadżar) znajduje się na wysokości 2452 metrów n.p.m. Przetrwała od XII wieku!

Zbudowana z najprostszych materiałów budowlanych, skały i cegły z błota. Zgodnie z jemeńska tradycją budynki mają po kilka pięter. Pojawił się chłopiec, który wskazywał nam najciekawsze miejsca do zrobienia zdjęcia. Trochę  przeszkadzał, bo czekał aż skończymy, żeby zaprowadzić do swojego sklepu. W ślad za nim, nadeszła dziewczynka, na oko 10-letnia i również oświadczyła, że ma tu swój shop.

W końcu wyglądam jak prawdziwa Jemenka.

To najprawdziwszy pieprz. Po prawej dojrzewająca kawa.

Wieczorek tańcujący.

W hotelu mieliśmy wieczorek jemeński, bardzo mi się podobała muzyka i pokaz tańców plemiennych. Przygrywano na bębnach i instrumencie strunowym o nazwie oud. Kupiliśmy płyty CD na pamiątkę.

 

Oprócz nas było kilkoro turystów z Europy : Francuzka i troje Czechów. Po doskonałej kolacji tańczyliśmy i skakaliśmy do utraty sił.  Czesi jechali na niezwykłą wyspę Sokotrę, pełną endemicznych roślin i zwierząt, słynną ze smoczych drzew.

Trekking.

Wyruszyliśmy w dalszą drogę, maszerując dzielnie, nie zawsze łatwymi szlakami.

Zatrzymywały się samochody po to, żeby się z nami przywitać i zrobić wspólne zdjęcie.

Próbowałam podobnie jak ta pani włożyć na głowę taki snop, nie dałam rady podnieść.

Nabierają wody do podlania swoich upraw.

Thula.

Thula, to jedno z najpiękniejszych miasteczek Jemenu.

Kolejne dobrze zachowane średniowieczne miasto, założone w VI wieku. Otoczone długimi na 2 km. murami, posiada ok. 600 budynków, tworząc wąskie uliczki.

Ten dżentelmen w czerwonej arafatce, napisał mi swój adres arabskimi “robaczkami”, zebym wiedziała do kogo wysłać zdjęcie.
Górująca nad miastem skała, była schronieniem przed dzikimi plemionami beduińskimi.

 

W restauracji śliczna córeczka właściciela, stroiła minki, kiedy ja fotografowaliśmy. Dumny tata posadził ją na …szafie z tych emocji.  Przyjęcie było z fanfarami, całe miasto nas witało, zdjęciom nie było końca. Ten miły pan z lewej, zafundował mi deser. Ogromnie byłam zdziwiona, kiedy wylądowała przede mną salaterka z mango.

W drogę, wszędzie, gdzie się obejrzałam widziałam budowle przypominające niedostępne zamki. Zatrzymywaliśmy się co chwilę, bo pięknie było wszędzie.

 

Kameleon.

Kawkaban.

Cytadela wzniesiona na wysokości prawie 3 000 metrów, zbudowana w XII wieku. Już niestety jej nie ma, nalot bombowy w 2016 roku zniszczył wszystko.

Hababah przetrwała.

Mamy na płycie CD muzykę grajków z Manakha, bardzo ją lubię. Wystarczy zapalić w specjalnym kominku mirrę, włączyć muzykę, przymknąć oczy i przenieść się w inny świat, gdzie witają gorącą herbatą z kardamonem i nazywają przyjaciółmi obcych sobie ludzi. To jedna z najważniejszych i najbardziej niezwykłych podróży. Tym bardziej, że teraz nikt nie może tam wjechać. Dlatego dzielę się tym, co uważam za unikalne i mam nadzieję zwrócić uwagę na ten zakątek świata.

11 komentarzy

  • Olga Jawor
    14 lutego 2018 at 8:16 AM

    Eulampio, patrzę i napatrzeć się nie mogę! Wzdycham zachwycona a jednoczesnie smutna, że część z tych cudów, które pokazałaś juz nie istnieje, że tych pogodnych, zyczliwych ludzi napotkanych przez Ciebie późniejsze wydarzenia nauczyły, niestety, jak okrutne może być zycie…
    Ale na Twoich fotografiach trwa jeszcze baśń. Jest cudnie i nic nie zapowiada niczego złęgo. Wspaniałe, tysiącletnie budowle góruja nad otoczeniem i obiecują, bezpieczeństwo, niezmiennosć oraz wieczność. Kawa i pieprz owocują. Ludzie sie uśmiechają, pracują, tańczą, z ufnoscia witając nieznajomych.
    Utrwaliłaś w obiektywie swego aparatu miniony, dobry czas. Dzieki Tobie to wszystko żyje i daje nadzieję na powrót dobrych dni, bo bez nadziei trudno żyć…
    Ściskam Cie mocno i dziekuję za tę ucztę dla oka i serca!:-)***

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    14 lutego 2018 at 11:32 AM

    Dziękuję Olu. Prawdziwe cuda są na wyspie Sokotrze, flora i fauna jakiej nie ma nigdzie indziej na świecie, najbardziej charakterystyczne są smocze drzewa. Jemen to także ojczyzna aloesu i kadzidła. W dalszych relacjach wstawię zdjęcie kadzidłowca, drzewka które wydziela slynną żywic kadzidło. W Jemenie można kupić wiele mieszanek zapachowych na bazie mirry czy kadzidła. Podczas tego trekkingu byliśmy zaproszeni do jemeńskiego domu na herbatę. Gospodyni wyciagnęła tlący się węgielek, dmuchnęła, żeby zaiskrzył, po czym sypnęła jakiś proszek. Zapachniało wonnym dymem, wsunęła mi pod bluzkę, pachniała długo, bahur- powiedziała. Widziałam taki bahur w Sanie potem, proszek w różnych kolorach. Potem henną namalowała mi wzorek na dłoni. Pokazała swój dom, nawet szafę otworzyła, to było takie niesamowite. W Jemenie uprawia się kawę, ale pija także wywar z łupinek. Smakuje jak lekka kawa. Ludzie bardzo ciężko pracują w polu, na tarasach, noszą wodę daleko. To są duże wysokości i odległości. Tak było tysiąc lat temu i te budynki i sposób uprawy ziemi i ucieczka przed wrogiem. Cieszę się, że Ci się podoba kraj, który mnie najbardziej zachwycił ze wszystkich jakie odwiedziłam. Tam czas naprawdę się zatrzymał. Sciskam i ja równie mocno.

    Reply
  • Ewelina
    15 lutego 2018 at 12:17 PM

    Piękna historia! Jestem ciekawa czy Ten dżentelmen po prawej dostał zdjęcia, i czy adres arabskimi "robaczkami" został rozszyfrowany. Pozdrowienia i do usłyszenia!

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    15 lutego 2018 at 12:45 PM

    Oj, niestety nie, nie dałam rady, bardzo żałuję, bo wspominam ich z rozrzewnieniem. Zaciekawieni, mili, jakbyśmy im przywiezli troche dalekiego świata. Ja tez cię pozdrawiam.

    Reply
  • Michalina Baron
    27 marca 2018 at 11:52 AM

    O kuuuurczę, chcę tam!

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    27 marca 2018 at 2:38 PM

    Tak mało udało mi się pokazać, jest naprawdę niesamowicie. Może znowu będzie mozna tam latać.

    Reply
  • Agnieszka Adamowska
    28 marca 2018 at 5:02 PM

    Fantastyczna podróż i zdjęcia. Podróżowaliście sami? Pozdrawiam serdecznie

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    28 marca 2018 at 6:20 PM

    Tak, sami. Wtedy jeszcze latały samoloty z Fankfurtu do Sany, a na miejscu właściciel hotelu ( wspomniany w poście "Arabia, Sana") ustalił z nami nejlepsza trasę, załatwił pozwolenia, kierowcę i czuwał. Również serdecznie pozdrawiam.

    Reply
  • Irena -Hooltayewpodrozy
    19 marca 2019 at 2:27 PM

    Cudowne wspomnienia!
    Przepiękne krajobrazy,architektura i ludzie.
    Jemenu Ci zazdroszczę. Jest już tyle miejsc, gdzie nie możemy pojechac z powodu wojen i konfliktów.
    Dobrze, że udało się Wam tam jeszcze dotrzec, zanim zrobiło się niebezpiecznie.
    Serdecznie pozdrawiam-)))

    Reply
    • Maria Kowalewski
      19 marca 2019 at 3:01 PM

      Wiele juz w życiu widzielismy, ale nic nie zrobiło na nas większego wrażenia niz Jemen, bylismy tam cały miesiąc. To coś jak podróż w czasie, a ludzie tacy serdeczni. Dzięki Irenko.,.

      Reply
  • Gabi
    27 kwietnia 2019 at 4:17 PM

    Pierwszy raz oglądam relację z Jemenu. Jaka szkoda, że kraj jest tyle czasu nękany i tkwi w ciągłym konflikcie. Piękna relacja, wspaniałe zdjęcia, zdązyłąs jeszcze to zobaczyć i przeżyc, bo takie miejsca to jest przeżycie,a nie wycieczka,

    pozdrawiam
    Gabi

    Reply

Leave a Reply