Menu
Azja / Liban

Baalbek, starożytny port kosmiczny.

Liban, Baalbek

Baalbek. 

To jedno z najbardziej tajemniczych miejsc na ziemi. Wychowani na “Panu Samochodziku”,  trenując ciekawość na Danikenie i Hancocku, pewnego dnia pojawiliśmy się w Libanie. Gniazdo Hezbollah przyjęło nas przyjaźnie, na pamiątkę zostały T-shirty z ich napisami i niezwykłe zdjęcia rzymskich ruin.

Map-Baalbek

Około 2 000 lat p.n.e. Baalbek był zamieszkany przez Fenicjan, słynnych żeglarzy i twórców pisma alfabetycznego.  To oni zbudowali tam pierwszą świątynię poświęconą Baalowi. Praktykowali  mroczne rytuały:  składanie ofiar z ludzi, uprawianie prostytucji świątynnej, kazirodztwo i rytualny kanibalizm.

Kiedy Aleksander Wielki podbił kraj, zaczęto czcić bóstwa greckie.  Baala utożsamiono z Zeusem a w świątyni powstała wyrocznia tak ważna jak ta w Dodonie czy Delfach. Miasto zmieniło nazwę na

Heliopolis – Miasto Słońca. 

Po śmierci Aleksandra, ziemią władali królowie z egipskiej dynastii Ptolemeuszów  aż do przybycia Rzymian.
 Po rozpadzie Cesarstwa Rzymskiego, kraina należała do Bizancjum, a w VII wieku została podbita przez Arabów.

Dolina Bekaa.

Mieszkańcy Doliny Bekaa:  muzułmanie, maroniccy chrześcijanie i prawosławni zachowali legendy sprzed potopu. Podobno pierwsze miasto Baalbek zostało zbudowane przez Kaina, którego Bóg zesłał na wschód od Edenu za zamordowanie Abla. Po potopie popadło w ruinę i zostało odbudowane przez rasę olbrzymów.

“A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach (Rdz 6,4).”

Gilgamesz w swoim eposie opisuje start rakiety kosmicznej z platformy w Baalbek.

“Niebo wstrząsnęło, ziemia zagrzmiała,
Chociaż świt wstawał, zapadły ciemności,
Błyskawica rozdarła przestwór, strzelił płomień,
Chmury spuchł i lunęło śmiercią!
Potem jasność znikła, ogień wygasł,
A wszystko, co spadło, obróciło się w popiół”.

Zecharia Sitchin uważa, że Anunnaki z Nibiru
 przybyli na Ziemię jakieś 400 000 lat temu i zbudowali Baalbek, wieżę rakietową i miejsce lądowania.
 

“”Nie zgadzam się z głównym poglądem archeologicznym, że którykolwiek z trzech megalitycznych bloków w kamieniołomie lub enigmatycznych megalitycznych fundamentów Świątyni Jowisza jest dziełem Rzymian. Wierzę, że te ogromne megality długo przed wybudowaniem Świątyni Jowisza mają prawdopodobnie 12 000 lat lub więcej”

Trylity.

(Trilithon) Trylity, o szerokości 3,6 m, wysokości 4,16 m i długości niemal 20 m.  Każdy z nich – według współczesnej oceny – ważyć musi około 700 ton. 

 Wycięte one zostały w oddalonym o 1,5 km kamieniołomie, przeniesione na miejsce budowy i tak dokładnie dopasowane, że z pewnej odległości niewidoczne są nawet miejsca ich styku. Jak ten, wycięty 2 tysiące lat temu.
 
Kamień brzemiennej kobiety” (Hadjar el Hibla) ma wymiary 21,5 × 4,8 × 4,2 m i waży  ok. 1000 ton.
Obliczono, że do jego przesunięcia  potrzeba 40 000 silnych mężczyzn. 
Inne skomplikowane wyliczenia ograniczyły liczbę do 20 000, co wciąż wydaje się niemożliwe do zrealizowania.
 

 

Bieganie po Hajar el Hibla i fotografowanie się na nim, żeby pokazać jego ogrom, nie może się znudzić. Na szczycie zatknięto flagę Libanu.

 
W 2014 roku obok tego kamienia,  odkopano jeszcze większy!  Jego waga została oszacowana na 1650 ton, co czyni ją największym znanym kamieniem od starożytności. Porównywalnym jedynie z obeliskiem w Asuanie.
 
Trylity, o których wspomniałam wcześniej, nie leżą bezpośrednio na ziemi, lecz na innych, wielkich  płytach, ważących tylko po 500 ton (dla porównania, bloki kamienne piramid). 
 
Kamienna platforma, na której zbudowano świątynię Jowisza, znajdująca się po zachodniej strony podium mierzy 7,3 metra wysokości. Niestety, trylity były ogrodzone i niedostępne. Ale można zobaczyć je na filmiku.
 
 

Świątynia Jowisza. 

Raz do roku władze i kapłani Rzymu pokonywali tysiące kilometrów i przybywali do Baalbek na uroczystość  wiosennej równonocy. O wschodzie słońca,  pierwsze promienie słońca wpadały do świątyni i oświetlały jej centralny punkt.

 Pierwszy widok  górujący nad miastem, to sześć korynckich kolumn Świątyni Jupitera, strzelających 22 metry w górę. Obwód każdej to 2 metry, waga 45 ton.

Baalbek. Liban.

 Kiedyś było tu 54 takich kolumn.

Budowę rozpoczęto za panowania cesarza Augusta pod koniec I wieku p.n.e., a ukończono około 68 roku naszej ery, pod koniec rządów Nerona.
 
Baalbek. Liban. Świątynia Jowisza

 

Jej powierzchnia wynosiła 48 × 88 m i przewyższała dwukrotnie  Partenon na Akropolu w Atenach .

Świątynię zbudowano na podstawie usytuowanej 13 m nad poziomem otaczającego ją terenu i 7 m ponad dziedzińcem, na który prowadziły monumentalne schody. Stojące kolumny są zwieńczone  fryzem przedstawiającym głowy byków i lwów połączone wieńcem.

 

Rekonstrukcja  świątyń. Kompleks został wpisany na listę UNESCO w 1984 roku. Kiedy upadł Rzym, to miejsce zamieniono w arabską fortecę. 

Przenosimy się do rzeczywistości, statystka ginie w konfrontacji z ogromem kolumn, tej mniejszej, świątyni Bachusa.
 
 
 
 
 
Baalbek. Liban.

Świątynia Bachusa.

W sąsiedztwie znajduje się świątynia Bachusa, zbudowana ok. 150 r.  Ma długość sześćdziesięciu dziewięciu metrów i trzydziestu sześciu metrów szerokości.

Świątynia Bachusa. Baalbek. Heliopolis
 
Wnętrze świątyni Bachusa, jacy mali wydają się ludzie.
 
Baalbek. Liban. Świątynia Bachusa
 
We wnękach stały posągi.
 
Baalbek. Liban. Świątynia Bachusa
 

Czy nie są piękne? Niknę przy kolumnach. Jest ich 42 i mają 19 metrów wysokości.

Baalbek. Liban. Świątynia Bachusa

Wielki dwór.

Wewnątrz znajdują się imponujące ołtarze, przy których kapłani składali rytualne ofiary ze zwierząt, żeby zadowolić panujące akurat bóstwa.

Baalbek. Liban.
 
Wielki Dwór posiadał duże fontanny do rytualnego oczyszczania i mycia, żeby godnie składać ofiary.
 
Baalbek. Liban.
 
Baalbek. Liban.
 

 

Tyle tu jeszcze śladów dawnej świetności zostało. Mimo, że kolejny władcy niszczyli świątynie,  trzęsienie ziemi dokonało wielkich zniszczeń.

 
 

Heliopolis pozostał  wielki do czasów uznania  Chrześcijaństwa za oficjalną religię Cesarstwa Rzymskiego w 313 roku n.e przez Konstantyna. 

Teodozjusz rozkazał zniszczyć Świątynię Jowisza. Z uzyskanych kamieni budowano inne świątynie. Zachowały się ruiny meczetu z VII wieku, zbudowane na miejscu kościoła św. Jana.

 
 
Za iglicami meczetu widać ośnieżone szczyty Antylibanu.
 

Kamienie z Baalbek wykazują podobieństwa do innych kolosów  jak w Ollantaytambo opisane tu  i Tiahuanaco w Boliwii tu.

To był radosny, marcowy dzień,  cały kompleks świątynny był dla nas, turyści pojawili się późno. Było energetycznie i prawie słyszałam przetaczającą się historię.

Miejsce niezwykle piękne, bardzo działające na wyobraźnię. Może kosmici tu byli,  może giganci układali głazy jak klocki, a może nie doceniamy ludzi żyjących tysiące lat temu. Cokolwiek się wydarzyło, było z pewnością wyjątkowe.

Baalbek

 

Zajrzyjcie koniecznie do Jerash w Jordanii, zobaczycie tam najlepiej zachowane pozostałości rzymskiego miasta. 

No Comments

  • Olga Jawor
    3 marca 2018 at 9:31 AM

    Niesamowite budowle! Pewnie dlatego tak mało znane, bo znajdują sie w kraju muzułmańskim, rzadko odwiedzanym, obcym kulturowo Europie. A tyle tam wspaniałych, imponującym ogromem zabytków! A ich ogrom poraża! No rzeczywiście, nie do wyobrażenia jest, że ludzie byliby w stanie przenieśc tak wielkie bloki z miejsca na miejsce i do tego tak precyzyjnie je obrobić, dopasować do reszty. Pewnie kosmici oswiedzili nie raz ziemię i w wielu miejscach pozostawili po sobie ślady (w wielu wszak zakątkach siemi znajdują sie megality, których pochodzenie i usytuowanie jest logicznie niewytłumaczalne). Dobrze, że na niektórych zdjęciahc widać sylwetki ludzkie, jako porównanie do wielkości kolumn i budowli. Kruszynami jesteśmy, przemiajamy, znikamy jak mrówki. Zostają po nas jakieś strzępy wspomnień, kilka pamiątek i budowli, które po wiekach i tysiącach lat odsłaniają powoli swe tajemnice. Jednak nie wszystkie. Czy kiedyś dowiemy sie jak było z nimi naprawdę?
    Śliczny kwiateczek. Podobny do naszych fiołków i lwich paszczy, ale liście ma troszke kapustowate.
    Eulampio! Kolejna piękna opowieść, niezwykle wyobraźnię pobudzająca! Jak niewiele o świecie wiemy, jak wiele zagadek i miejsc jest wciąz do odkrycia!:-)*

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    3 marca 2018 at 11:02 AM

    Bejrut był nazwany Paryżem Bliskiego Wschodu. Wcale nie przypomina arabskich miast. Żyją tu katolicy, maronici, prawosławni, wyznawcy kościoła ormiańskiego, protestanci, muzułmanie i Żydzi. W Bejrucie jest niesamowite Muzeum Narodowe z zabytkami sprzed tysięcy lat. Powiedziałabym, że było za bardzo po europejsku. Niestety przez położenie między Izraelem a Syrią czyni z Libanu niebezpieczne miejsce. Przepiekne historyczne Byblos, Sydon, Tyr też mają swoje tajemnice.
    Baalbek jest ogromny i bardzo piekny. W tle widać ośnieżone szczyty Antylibanu. Kwiatków były całe łąki, w Byblos żółte jak margerytki a między nimi czerwone maki.
    No i to położenie wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego jest bardzo malownicze. Fantastyczne jedzenie!

    Reply
  • Olga Kłos
    3 marca 2018 at 10:58 PM

    Bardzo ciekawa foto- i nie tylko foto- relacja. Nie wiedziałam nic o tym miejscu. 🙂

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    3 marca 2018 at 11:28 PM

    Dziękuję, jest ciekawe i piękne.

    Reply
  • Łucja
    4 marca 2018 at 7:14 AM

    Ja tez zaczytywałam się w Panu Samochodziku. Miałam chyba całą serię.
    Od jakiegoś czasu chciałam lecieć do Libanu. najbliżej dotarłam na Cypr. Właśnie tak sobie wyobrażałam Bejrut, mieszankę kultur i dobre jedzenie będące tego wynikiem. Choć nie wiem jakie.
    Właśnie, jeśli mogłabyś dla mnie, żarłoka, czasem coś więcej o jedzeniu, przecież to kawałek kultury : ). Na przykład co jest typowe, dla nas dziwne, nieznane połączenia, to bardzo ciekawe. nie zaraz, tak przy okazji nowych podróży.
    Bardzo ciekawy jest ten zespół światynny z Baalbek. Słyszałam o nim ale nie wiedziałam na czym stoi! Bardzo to ciekawe.
    Dziękuję za taką frajdę jak czytanie tego tekstu i pozdrawiam!

    Reply
  • Bookendorfina Izabela Pycio
    4 marca 2018 at 8:07 AM

    Niesamowita fotorelacja, ciekawie uchwycone zdjęcia, do takich miejsc z wielkim zainteresowaniem zaglądam. 🙂

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    4 marca 2018 at 11:38 AM

    Łucjo, ja uwielbiam czytać przepisy i próbować, jak coś ciekawego znajdę. Liban kojarzy mi się pysznymi ciasteczkami, coś nieprawdopodobnego. Różne kształty, smaki i w dodatku nadziewane figami, albo miksem fig daktyli i orzechów. Słyną z wody różanej i pomarańczowej, to taki naturalny lekki aromat do ciast i potraw. Maja w Libanie fantastyczne cukiernie z niezliczonymi rodzajami ciastek. No i zatar! Rano dostawalismy gorące chlebki posmarowane zatarem (Zatar, jest mieszanką przypraw, zawierającą zmielony sumak, prażone ziarna sezamu i "zielone zioła" tymianek, majeranek, oregano). Ich fast foody, to kawałki kurczaka i mnóstwo warzyw zawijane w jakieś tortille, z tym, że tak pyszne, że trzeba wrócić i kupić jeszcze jeden. Hummus przepyszny. Ja zaglądam na bloga Maureen, jest przepis na wielkanocne ciastka-chlebki, nadziane daktylami i orzechami- ka'ik. BBrdzo lubię Tahini-Date Granola Bars, bo pyszne i zdrowe.
    https://www.maureenabood.com/

    Różne rzeczy mówi się o Nienackim, ale kiedyś czekałam na każdą książkę i czytałam z wypiekami na twarzy, przenosiłam się w inny świat. Uwrazliwił i otworzył na pewno bardziej niz szkoła. w dodatku mieszkał całkiem blisko, chociaż nigdy go nie spotkałam. Ale byłam w Jerzwałdzie i widziałam jego dom.
    Baalbek leży w takim miejscu i ma taką historię, że klękajcie narody:) Mam ochotę opisać Byblos jeszcze i sydon. Ludzie wychodzą z domów, siadają w grupkach na ulicy i wiodą bujne zycie towarzyskie, zaczepiają z ciekawością.
    Dziękuję za odwiedziny Łucjo i jak zwykle zyczliwy komentarz, pozdrawiam gorąco.

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    4 marca 2018 at 11:41 AM

    Dziękuję, ja też! Kiedyś marzyłam o zobaczeniu piramid egipskich, bo to jedyny ocalały starożytny cud świata, ale okazuje się, że takich cudow jesy dużo więcej na świecie. Szkoda tylko, ze wszędzie jest niebezpiecznie i ludzie bezmyślnie e niszczą. Pozdrawiam:)

    Reply
  • bezdzietnik.pl
    5 marca 2018 at 11:57 AM

    Ależ niesamowita wyprawa. Aż ciarki chodzą, gdy pomyśleć, ileż te kamienie mają lat i co widziały. Świetna relacja! Pewnie nigdy tam nie dotrę, ale dobrze wiedzieć, że są na świecie miejsca, które opowiadają historie sprzed Potopu:)) Pozdrawiam!

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    5 marca 2018 at 12:36 PM

    Dziękuję. Może się kiedyś uspokoi na świecie i będzie można dotrzeć. To prawda, ciarki przechodzą i wyobraznia szaleje. Również pozdrawiam i z przyjemnością odwiedziłam.

    Reply
  • globfoterka
    5 marca 2018 at 12:51 PM

    Raj dla tych, którzy lubią błąkać się po minionych czasach… :). Szczegółowa i doprawiona fajnymi zdjęciami relacja!

    Reply
  • Zuzanna Gajewska
    5 marca 2018 at 1:02 PM

    Uwielbiam takie miejsca pełne tajemnic. Z jednej strony chwiałoby się je odkryć, z drugiej właśnie te tajemnice i cały ten mistycyzm dodają im wielkości…

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    5 marca 2018 at 1:04 PM

    Ja myślę, że każdy lubi, tylko niektórzy o tym jeszcze nie wiedzą:)

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    5 marca 2018 at 1:04 PM

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    5 marca 2018 at 1:06 PM

    W tym wypadku każde wyjaśnienie jest niezwykłe i może zadziwić.

    Reply
  • Anonimowy
    7 marca 2018 at 2:57 PM

    Niezwykłe miejsca odwiedzacie. Miałaś świetny pomysł, by podzielić się z nami tymi wspaniałościami. I teraz podróżujemy razem z Wami.Zaglądam tu, zaglądam tam, znowu wracam bo trudno oderwać się od Twoich opowieści. Cudne zdjęcia uzupełniają relację.Jeszcze raz gratuluję pomysłu. Pozdrowienia z Kurowa. Baśka

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    7 marca 2018 at 4:19 PM

    Dziekuje Ci Basiu. Jestem na St. Lucia teraz. Pozdrawiam serdecznie.

    Reply
  • Stardust
    22 marca 2018 at 3:05 PM

    Cudnie i Ty masz wyjatkowe oko do fotografii.

    Reply
  • Eulampia Romanowa
    23 marca 2018 at 1:15 PM

    Dzięki, czasami i mnie się udaje zrobić fajne zdjęcie:)

    Reply
  • Stazyjka
    24 kwietnia 2018 at 5:20 PM

    O tych kamieniach z Baalbeku czytałam kilka razy i film oglądałam, więc chętnie zobaczyłabym to wszystko na własne oczy 🙂

    Reply
  • Eulampia
    24 kwietnia 2018 at 8:22 PM

    Liban jest taki wręcz europejski, bardzo mi się podobał. I mają najlepsze ciasteczka na świecie.

    Reply

Leave a Reply