Menu
Ameryka Północna / Georgia / USA

Amerykańskie Południe.

Madison, Georgia, USA.

Amerykańskie Południe.

Szlak Antebellum w Georgii jest stumilową trasą przez miasteczka, które uniknęły marszu Shermana w czasie wojny secesyjnej.  Amerykańskie Południe, to majestatyczne rezydencje z ogromnymi kolumnami, spotykane w każdym miasteczku w Georgii, to sceneria jak z filmów.

Za malowniczymi dworami i sielskimi plenerami, kryje się haniebna historia niewolnictwa. Kilka głośnych powieści i filmów, których akcja rozgrywa się na Amerykańskim Południu: “Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell, “Kolor purpury” Alice Walker czy “Sekretne życia pszczół” Sue Monk Kidd, pokazują jak naprawdę wyglądało życie biednych kolorowych na tej ziemi.

Architektura Antebellum, ( łac. ante- przed, bellum- wojna), to styl architektoniczny charakterystyczny dla dziewiętnastowiecznego  Południa Stanów Zjednoczonych. Większość domów zbudowano w stylu greckiego odrodzenia, wiktoriańskim oraz francuskim stylu kolonialnym.

Trzecia wycieczka do Madison w Georgii skłoniła mnie do odświeżenia wpisu, wzbogacenia o nowe zdjęcia i informacje. Mam nadzieję, że osoby które już poznały tę historię, znajdą coś interesującego.  Chciałabym podzielić się wrażeniami z kilku wypraw do niezwykłych miejsc w mojej okolicy.

“Przeminęło z wiatrem”. M. Mitchell.

” Była sobie kraina kawalerów
i pól bawełnianych…
Południe, ostatni ukłon elegancji.
Tutaj widziano ostatnich Rycerzy i Damy,
Panów i Niewolników.
Dziś istnieje tylko w książce,
jak zapamiętany sen.
Cywilizacja,
która przeminęła z wiatrem…”

antebellum. Georgia. Madison

Historia.

Domostwa zaczęły powstawać,  kiedy ogromna liczba Europejczyków przybyła do Ameryki po klęsce Napoleona. Zostali kupcami albo plantatorami tytoniu, bawełny i cukru. Dzięki darmowej pracy niewolników zaczęły rozkwitać wielkie plantacje. Obowiązujący na Południu  rycerski kod zachowania, idea dżentelmena niestety nie obejmowały każdej żyjącej istoty. Kres tej epoce położyła Wojna Secesyjna.

W wojnie między Południem a Północą zginęło ok. 700 tys. Amerykanów. Bohaterowie Północy walczyli o wolność dla 4 mln niewolników,  bohaterowie Południa za prawo do samostanowienia. Pomiędzy szczytnymi ideami jak to bywa na każdej wojnie,  motywacją były pieniądze.

Dla Północy, Sherman był wybitnym dowódcą, bez którego nie udałoby się wygrać wojny, natomiast  dla Południa był bezwzględnym mordercą i podpalaczem.  Armia Shermana pod koniec 1864 r. odniosła zwycięstwo nad Południem,  zostawili po sobie zburzone mosty, spalone miasta i wsie.

MILLEDGEVILLE.

Jest nazywana Pierwszą damą Georgii, ponieważ była pierwszą stolicą Georgii. Pod budowę miasta wybrano ziemie należące do Indian nad rzeką Oconee. . Powstawały plantacje bawełny, ludzie się bogacili, przybywali nowi mieszkańcy. Przez 60 lat Milledgeville była kwitnącym centrum  Georgii.

W pewien listopadowy dzień, generał William T. Sherman z 30 000 żołnierzy  wtargnęli do Milledgeville. Przez dwa dni grabili i niszczyli wszystko, na koniec podpalili miasto. Stolicę przeniesiono do Atlanty w 1868.

Bell Martin Kidd House, zbudowany w 1898 roku.

MILLEDGEVILLE

Niedaleko Milledgeville na farmie Andaluzja, mieszkała Flannery O’Connor, jedna z najlepszych amerykańskich pisarek. Od 1951 do 1964 roku tu napisała większość swoich opowiadań, gnębiona ciężką chorobą tematy czerpała z najbliższego otoczenia.

Rose Hill.

Rose Hill. Milledgeville. GA.

Nazwę zawdzięcza białym, słodko pachnącym pnącym różom, które spowijały budynek.  Po burzliwej historii i zmianie właścicieli, budynek stał się  centrum edukacyjnym w otoczeniu publicznych ogrodów.

MILLEDGEVILLE

Dzisiaj miasto jest ośrodkiem uniwersyteckim pełnym wspaniałych, zabytkowych domów. Dom poniżej nazywa się „Buena Vista” i został zbudowany około 1893 roku

 Old Capitol Building.

Gmach był siedzibą władz Georgii od 1807 do 1868 roku. To pierwszy budynek publiczny, który był zbudowany w stylu gotyckim w Stanach Zjednoczonych.

Tajemniczy dom z dwoma czerwonymi kominami, prześwituje przez krzewy i drzewa.
Charakterystyczne cechy architektury Amerykańskiego Południa, to greckie kolumny, bogate fryzy i  balkony. Od zamożności właściciela zależała ilość kolumn, czasami otaczały cały dom.
Wielkie zaciekawienie budziły we mnie zwyczajne,  starzejące się domy. Mają w sobie grozę horrorów, tajemnicę, o której chciałoby się czytać siedząc na bujanym fotelu na werandzie.
 
 

Madison.

Miasto założone w 1809 r. jest siedzibą i największym miastem w hrabstwie Morgan. W przewodnik po Georgii z 1845 roku, tak napisano o Madison:

“Najbardziej arystokratyczne miasto na trasie dyliżansu z Charleston do Nowego Orleanu” .

Zostało cudem ocalone przez wojska Shermana podczas jego “marszu do morza” podczas Wojny Secesyjnej. Jego wojska spaliły tylko budynki kolejowe i przemysłowe, które wspierały Konfederację. Dzięki temu niezwykła aleja przedwojennych domów nadal olśniewa.

madison

Pojechaliśmy tam trzeci raz i znowu odkryliśmy nowe zakątki, czasami ryzykowałam wejście na prywatne ścieżki, żeby zdobyć lepsze ujęcie.  Mieszkańcy są bardzo dumni ze swojego miasteczka i szeroko się uśmiechali na mój widok, kiedy biegałam zygzakiem po ulicy z aparatem.

Pod zabytkowym ratuszem jest pomnik żołnierza z Madison, który poległ podczas I Wojny Światowej.

 Madison ma największą historyczną dzielnicę w Georgii, która ciągnie się przez dwa i pół kilometra wzdłuż wiktoriańskich domostw i rezydencji w stylu greckiego odrodzenia.

Większość została zbudowana jeszcze przed wojną domową w latach 1830- 1860. Ponad 200 unikalnych budynków od których nie można oderwać wzroku.

 Welcome Center mieści się w remizie z 1887 r.

Madison Georgia

Madison  przetrwało  wojnę niemal bez strat, ponieważ burmistrz Joshua Hill studiował na Westpoint z bratem generała Shermana. Zawarli dżentelmeńską umowę, dzięki której miasto ocalało. 

Joshua Hill House.

Burmistrz miasta, były senator, mieszkał w tym domu z żoną, czterema córkami i synem.  Podczas walk zginął ich jedyny syn. Kiedy ojciec poszedł odzyskać jego ciało, spotkał generała Shermana. Wtedy właśnie poprosił go o ocalenie miasta.  Wojska Unii spaliły stację kolejową i zbiory bawełny, jednak domy ocalały.

Joshua Hill. Madison. GA

Od jakiegoś czasu jest wystawiony na sprzedaż za $ 3 miliony., tu można zerknąć do środka.

Joshua Hill House Madison. GA

Heritage Hall.

To jeden z najbardziej wyrazistych przykładów  architektury greckiego odrodzenia w Madison.

Został wybudowany w 1811 roku przez konfederackiego doktora, dr Eliasza E. Jonesa. Był prywatną rezydencją do 1977 roku.  Należał do pierwszej damy Madison. Otrzymała taki tytuł, ponieważ hojnie wspierała społeczność Madison. Jej wnuczka wzięła ślub w salonie rezydencji, następnie przekazała dom miastu.

Obecnie służy jako siedziba Towarzystwa Historycznego Hrabstwa Morgan. Ma oryginalny wystrój i jest otwarty codziennie dla zwiedzających.

antebellum. Georgia. Madison

Te pięknie kwitnące drzewa to myrtle crepe, kwitną w Georgii od wczesnego lata do przymrozków. Dzięki nim, zwykła autostrada obsadzona wygląda nimi, wygląda jak bzowa aleja.

Heritage Hall. Madison. GA

Honeymoon, zbudowany w 1851 r.

“Miesiąc miodowy” z 1831 roku zachwycił znanego projektanta wnętrz, który kilka lat tu zamieszkał. Wcześniej dom należał do spadkobierców Coca-Coli i założyciela prestiżowego uniwersytetu Emory w Atlancie. Wnętrze jest utrzymane w niebiesko-szarych kolorach.

Georgia. Madison.

W 1937 roku, rok po wydaniu “Przeminęło z wiatrem” wnuczka właścicieli urządziła kilkudniowy bal w stylu powieściowym. Wydarzenie było tak doniosłe, że zapisało się w historii miasta.

Honeymoon House Madison GA

Magnolia House.

W cieniu gigantycznej magnolii, otoczony myrtle crepe, błyszczy piękny dom w stylu królowej Anny.  Niedawno odkryto tunel łączący dom z pobliskim niewielkim kościołem prezbiteriańskim.

 Madison Georgia, Magnolia House
Jeden z najpiękniejszych,  bardzo lubię domy z duszą, otoczone werandami i licznymi zakamarkami.
 
Madison. GA. antebellum

Gingerbread House.

Wiktoriański, eklektyczny, śliczny.  Pod domem stał równie egzotyczny samochód, kolorowy jak motyl.

Zbudowany w 1883 roku przez Johna Hudsona Huntera, jest najczęściej fotografowanym domem w Madison i jest pieszczotliwie nazywany Gingerbread House- domkiem z piernika.

Gingerbread House Madison
antebellum. Georgia. Madison

 Atkinson-Rhodes House, 1893 r.

Stage Coach House, 1810 r.

Jeden z najstarszych domów w Madison. Tu była poczekalnia dla osób podróżujących dyliżansami między Charlestonem a Nowym Orleanem. Wyglądał na opuszczony, dlatego weszłam na werandę. Poczułam się wspaniale, odpadająca farba, zapach starego drewna, kilka bujanych, zużytych foteli,  zapach przeszłości i ludzi.  Niemal można było usłyszeć rżenie koni z nadjeżdżającego dyliżansu.

Stage House Madisin
Stage House Madison

Foster-Thomason-Miller House.

Idealna sceneria do filmu o nawiedzonym domu. Łamiąc zasady weszłam na prywatna ścieżkę, bardzo chciałam zobaczyć jak wygląda z boku. Od poprzedniego razu nic się nie zmieniło, tabliczki informują o pracach remontowych.  Przy takich budowlach szybciej bije mi serce, a w głowie zalęgają się historie. Wymuskane rezydencje nie działają w ten sposób.

Zbudowano go po wojnie, w 1883 roku, mieszając styl królowej Anny z gotykiem i greckim odrodzenia. Powstał na fundamentach Georgia Female Academy, która spłonęła w czasie wojny.

Został okrzyknięty najbardziej eleganckim wiejskim domem w Georgii. Biblioteka, jadalnia, wielki hol i każda z pięciu sypialni posiadały kominek i wysokie sufity.

Foster-Thomason-Miller House.

W 1889 roku Robert Usher Thomason kupił dom, a w 1916 roku założono elektryczność i wodociąg. Przez następne 90 lat mieszkały w nim kolejne pokolenia rodziny.

Madison Georgia

W 1978 r. Millerowie kupili rezydencję od potomków Thomason i postanowili przywrócić dawną świetność. Zebrano antyczne meble i skrupulatnie odnowiono wszystkie zdobienia. Efekt był oszałamiający.

Niestety w 2011 zapaliła się kuchnia, uszkodzenia jakie spowodował dym i woda podczas gaszenia pożaru zniszczyły rezydencję.  Od kilku lat dom czeka na ratunek, jest wystawiony na sprzedaż za ok. pół miliona. Galeria.

Stokes-McHenry House.

Zbudowany w 1824 roku dla plantatora i prawnika Younga Stokesa.  Dom służył rodzinie przez siedem pokoleń. Dzięki temu zachowały się stare meble i pamiątki. Dawno temu powstał fundusz na remonty i naprawy, dzięki temu posiadłośc świetnie się zachowała. Około 1822 rodzina gościła Margaret Mitchell.
 
Madison. Georgia.
 
Oak House.
 
Zbudowany w 1897 roku. jest otoczony starymi dębami. Wewnątrz zachowały się rzeźby na dębowych poręczach poręczach schodów. Podobnie jak inne budynki w mieście, dom był planem serialu telewizyjnego “The Originals”.
 
Oak House. Madison. GA
 
Georgia. Madison.

African- American Museum.

Barnett Parish House.

Georgia. Madison.

 Styl królowej Anny, powstał już po wojnie secesyjnej. Dom Parafialny dla stojącego obok kościoła.

Madison G.A.

Kaplica zbudowana przez Metodystów w 1844 roku.

Madison. GA

 

Cmentarz.

Wszystko przeminęło, spoczywają tu byli właściciele rezydencji i ich niewolnicy. Do XX wieku nawet na cmentarzu obowiązywała segregacja rasowa.
Wiktoriańskie miejsce spoczynku, kiedy wierzono, że śmierć jest tylko snem. Dlatego groby mają kształt łóżek, a nagrobki  kamienne poduchy i draperie.   Więcej na temat wiktoriańskich cmentarzy można przeczytać tu:  “Wiktoriańskie opowieści z krypty”

 

Macon.

Cannonball House został zbudowany w 1853 roku  w stylu greckiego odrodzenia. Lewa kolumna domu została zniszczona przez kulę armatnią i właśnie stąd wzięła się nazwa budynku.
 
 

Oryginalny ceglany kominek i jadalnia dla służby.  Na drugim zdjęciu jest sypialnia kucharki. Całość otoczona jest pięknym angielskim ogrodem

Macon. GA

Roswell.

Barrington Hall-1839.  Pozostawał w rodzinie do 1995 roku. Jest otwarty jako Muzeum Domowe, a na terenie znajduje się kilka budynków gospodarczych.

W latach 30. XIX wieku budowniczy Barrington King i jego ojciec założyli kolonię, która stała się  miastem Roswell.

Bulloch Hall.

 Zbudowany dla rodziny majora Jamesa Stephensa Bullocha,  jednego z pierwszych osadników w Roswell.

W grudniu 1853 r.  jego córka Mittie poślubiła Theodore’a Roosevelta, a ich syn, Theodore Jr, był 26 prezydentem USA. 

Każdego roku odbywa się rekonstrukcja ślubu i jest wielkim wydarzeniem. Mittie i Theodore mieli drugiego syna, Elliota, który był ojcem Eleonory Roosevelt.

Franklin Delano Roosevelt, mąż Eleanor, był prezydentem cztery kadencje, a ona pełniła rolę Pierwszej Damy. Jednak swoją pozycję zawdzięczała własnej działalności i wiedzy, a nie mężowi.

Organizowała regularne konferencje prasowe, pisała, miała swój program radiowy i przemawia na ogólnokrajowej konwencji partii. Kilka razy publicznie nie zgodziła się z polityką swojego męża..

Eleanor Roosevelt  zajęła dziewiąte miejsce w pierwszej dziesiątce najbardziej podziwianych ludzi XX wieku .

“Każdego dnia rób jedną rzecz, która Cię przeraża”
“Nikt nie może sprawić byś poczuł się gorszy bez twojego przyzwolenia.”

 

Dom Smitha.

Ukryty wśród drzew w zabytkowej części  Roswell, znajduje się  dom zbudowany przez jednych z założycieli miasta.

Rodzina Smithów wraz z  30-ma niewolnikami postanowiła  rozpocząć nowe życie na 300 akrach bawełnianych pól uprawnych. Ich dom, zbudowany w 1845 roku, zostawał w rękach rodziny przez kilka pokoleń  i jest teraz dostępny dla zwiedzających jako muzeum.

 

Eatonton.

W tym mieście urodziła się Alice Walker, autorka książki “Kolor purpury”, nagrodzona Pulitzerem. Na podstawie której powstał  film Stevena Spielberga z Whoopi Goldberg w roli Celii.

Smutny widok niszczejącego domu, którego nikt na czas nie uratował.

Eatonton, Georgia.

COVINGTON. HOLLYWOOD POŁUDNIA

The Twelve Oaks Bed & Breakfast .  Tu mieszkał powieściowy Ashley Wilkes. Margaret Mitchell tak sobie wyobrażała “Dwanaście dębów”.

Twelve Oaks. Covington
 

Dom Lee-Portera. 

Miejsce akcji  kilku wampirzych seriali :  “Pamiętniki wampirów”, “Dziedzictwo”. Fani mogą wybrać się  na 3-godzinną wycieczkę po  “Mystic Falls” w Covington,  i odwiedzić ponad 30 miejsc, za  55 USD .

Kraina kawalerów.

O plantacjach w Luizjanie, opatrzonych zdjęciami pól bawełny i trzciny cukrowej  można przeczytać tu.
Szlakiem “Przeminęło z wiatrem” wędrowałam tu.

Niektórzy twierdzą, że nieetyczne jest utrzymywanie tych domów, bo powstały z fortun zbitych  na okrutnym wykorzystywaniu niewolników. Ale przecież w takich miejscach  ludzie uczą się historii, oglądają wystawy, dowiadują się jak wyglądało życie pod batem “pana”.

Poza tym to tylko budynek, ślad przeszłości, w żadnym stopniu nie ponosi winy za czyny człowieka. Jakie wrażenia budzą w Was te, nie da się zaprzeczyć, urokliwe miasteczka? Ja bardzo lubię tam wracać ze względu na historię jaką poznaję, ale też dlatego, że jestem zwyczajnie oczarowana.

86 komentarzy

  • Wedding And The City
    29 sierpnia 2018 at 9:55 AM

    Świetny artykuł! Bardzo rzetelny!
    W tych wszystkich budynkach najbardziej urzekają mnie kolumny.
    Sama mam przed wejściem do domu dwie 🙂

    Reply
  • Czarna Skrzynka
    29 sierpnia 2018 at 10:04 AM

    Walizy już spakowane! Tym razem Tennessee 🙂

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 10:42 AM

    Serio? Moje też, tym razem Karolina Południowa:)

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 10:43 AM

    Dziękuję. Ja też, dom z kolumnami zaczyna być taki odświętny:)

    Reply
  • Agnieszka Krawczyk
    29 sierpnia 2018 at 11:23 AM

    Bardzo ciekawy post. Totalnie się w nim zatopiłam. Cudowna architektura, bardzo mi się podoba. Pewnie często łaziłabym tam na spacery. Chciałabym zobaczyć takie domy i je zwiedzić, chciałabym poczuć ich atmosferę. Domy pełne życia. W moim mieście mogłyby takie być, ale nie…tu tylko bliźniacze klocki. hehehe 😀 Ja uwielbiam posty, które całkowicie oderwą mnie od rzeczywistości, dziękuję. :)))

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 11:37 AM

    Przepiekne te domy, choc ich historia w tle ponura.
    Nie uwazam jednak, ze nalezy je zniszczyc czy zrownywac z ziemia, przeciez to czesc naszej historii, naszej czyli ludzkiej.
    Rownie dobrze trzeba by bylo zburzyc piramidy w Egpicie, bo tez budowane rekami niewolnikow. A kto buduje wspolczesne Emiraty, jak nie tania sila robocza z Azji, pracujaca w horrendalnych warunkach?

    Niestety do czego jeszcze doprowadzi chora poprawnosc polityczna nie wiadomo – przeciez w Stanach juz likwiduje sie pomniki generalow Poludnia, "Przeminelo z wiatrem" nie wiem czy juz nie jest na indeksie ksiazek zakazanych, bo zdaje sie, ze film juz tak.
    Historia jest bolesna w wielu krajach na ziemi, chyba nie ma kraju, ktory nie przeszedlby jakiejs hanby, czy tragedii narodowej, ale jesli wymazemy jej slady, dla przyszlych pokolen nie pozostanie NIC. A czlowiek bez historii i korzeni bardzo latwo powtarza te same bledy.

    Te domy po prostu przecudne, moglabym ogladac godzinami, niepowtarzalne, bedace jakby polaczeniem kliku stylow, wiktorianskiego, greckiego, francuskiego…. Sa jedyne w swoim rodzaju. Przepieknie opisalas ich historie i zobrazowalas cudnymi zdjeciami. Piekna robota Eulampio ! 🙂

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 11:39 AM

    Mam bardzo mieszane uczucia na temat Poludnia, tak chyba generalnie:) Wywodzi sie to raczej z mojej osobowosci, Poludnie jest dla mnie za flegmatyczne, nawet jezyk Poludnia mnie meczy.
    Wybitnie trafilam do wlasciwego miejsca na ziemi kiedy postawilam stope na nowojorskiej ziemi:))))
    Ale pomijajac emocje, bo te zwykle przeszkadzaja w realnym widzeniu i ocenianiu swiata.
    Uwazam podobnie jak Ty, TO wszystko jest czescia historii Ameryki i nie mozna tego zniszczyc udajac, ze sie nie wydarzylo. Owszem wydarzylo sie i nalezy sie temu pamiec.
    Najlatwiej jest udawac, ze np. nie bylo masakry Indian, och bo jak nie bedziemy o tym mowic, uczyc dzieci w szkolach to ludzie nie beda wiedziec… jakaz to wielka hipokryzja.
    Na szczescie ludzie WIEDZA i szanuja.
    Bardzo mnie boli czas niewolnictwa, ale rowniez boli mnie, ze generalnie w swiecie szerokim jak sie mowi o niewolnictwie to wszyscy juz maja wskazujacy paluszek wyciagniety w strone Ameryki.
    Hmmm a co z Anglia? krajem, ktoremu jeszcze dzis mozna wiele zarzucic.
    Ale znow, nie mowi sie o tym, wiec ludzie nie wiedza.
    Ja wiem.

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 12:14 PM

    To angielscy emigranci stali się pierwszymi plantatorami i posiadaczami tych wspaniałych rezydencji. To samo robili na wyspach karaibskich, ściągali niewolników do pracy na plantacjach trzciny cukrowej, a kiedy zniesiono niewolnictwo wszystko runęło i te kraje do te pory zmagają się z traumą i biedą. W świetle tego trochę śmieszne są zarzuty, że to USA jest winne masakrze Indian i niewolnictwu. Luizjana należała do Francuzów, wzdłuż Mississippi istniało ponad 200 ogromnych plantacji. To Europejczycy stworzyli piekło dla rdzennych mieszkańców i sprowadzili niewolników.
    Dla mnie południowe miasteczka są magiczne, nawet w moim jest kilka niesamowitych miejsc i budynków. A ja bardzo lubię podróże w czasie.

    Star, gdzie kto trafił, tam stara się znalezc swoje miejsce i je polubić:) Myślę, że wszędzie jest podobnie, mimo, że to wielki kraj. Ja naczytałam się książek o Południu i kiedy jechałam przez Alabamę nucąc sobie "Alabama song", czułam się szczęśliwa. Kiedy wpadnę w końcu do Nowego Jorku chętnie się pozachwycam. Pomieszkać tu i ówdzie, to fart, trzeba wyciągnąć z tego jak najwięcej.

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 12:27 PM

    Bardzo trafne uwagi Kitty:) Dobry argument z piramidami. Jestem pewna, że nikt nie tknie przeszłości, bo tu się bardzo szanuje nieliczne zabytki. Powinnam wstawić zdjęcie z konfederackimi dekoracjami na budynkach w Madison, bylismy tam 4 lipca, miasto było obwieszone flagami i szarfami.
    Szykuję następny post o plantacji- skansenie. Wyobraz sobie, ze w jego stworzeniu pomagała Butterfly McQueen, mała służąca Scarlett -Prissy, nawet tam zamieszkała. Ludzie szukali miejsca, które przypominałoby te z powieści.

    Domy są rzeczywiście przecudne i jest ich tak dużo, miałam prawdziwy problem z wyborem zdjęć. Wiesz, że ciagle można takie kupić? Skromniejsze, ale całkiem tanio, tyle, że majątek trzeba włożyć w remont. Niektóre osiedla w Atlancie sa tak niewiarygodnie piekne, że dech zapiera. W stronę Luizjany styl zmienia się na kolonialny francuski i też oszałamia.
    Ciesze się, że Ci się podobało:)

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 12:32 PM

    Cieszę się Agnieszko:) Mnie się udało wejść do budynkow nie tylko muzealnych. Kiedyś w Roswell była organizowana wyprzedaż w starym, zabytkowym domu z kolumnami. Polega to na tym, że można wchodzić do każdego pomieszczenia, wybierać sobie meble, porcelanę, całe wyposażenie domu, a na koniec kupić nawet dom. chodziłam jak zaczarowana, weszłam na strych, a tam…krynolina, metalowe obręcze nakladane pod halki i suknię. coś niesamowitego. Wszystko pachniało starością, mieli nawet starą porcelanę z Miśni. To było cos więcej niz spacer po mieście, weszłam w przeszłość.
    Mam nadzieję, że zaplanowa ne dwa kolejne tez Cię oderwą od rzeczywistości:)

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 12:51 PM

    Naprawde wystawiaja flage Konfederacji? zawsze myslalam ze to nielegalne ?

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 12:59 PM

    Wlasnie, swiatu niewolnictwo kojarzy sie z Ameryka, a to Anglicy odegrali w nim najwieksza role. A Liverpool sluzyl im jako port przerzutowy z Anglii do Ameryki…w miescie jest wiele sladow po niewolnictwie , szczegolnie w budynkach blisko portu. Przeciez Ameryka powstala na osadnikach z Europy, dopiero pozniej osadnicy uzyskali wlasna tozsamosc i wplywy zarowno brytyjskie jak i francuskie ( i holenderskie) upadly. A ty Star to nie wiesz ze w Holandii mieszkasz? W New Amsterdam? Co mnie osobiscie zadziwia to to , SKAD wzial sie amerykanski akcent? Jakim cudem rozni sie tak bardzo od brytyjskiego, skoro to Anglicy przywiezli swoj jezyk ? Czy moze mi to ktos logicznie wytlumaczyc bo mnie ta zagadka nurtuje od lat? 🙂

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 1:13 PM

    Nie miałam pojęcia, że w Liverpoolu był punkt przerzutowy, wiedziałam tylko o Karaibach. Anglicy, Francuzi, Holendrzy, Belgowie też mają krew na rękach, Leopold II zrobił rzez w Afryce. Hiszpania wypromowała konkwistadorów. Niby tego wszystkiego uczą w szkołach, ale dopiero w podróży, tam, gdzie łapa zaborcy mocno się odcisnęła, robi to wielkie wrażenie i skłania do szukania informacji.
    Ja nie wiem skąd amerykański akcent, pewnie ewoluował w tyglu kulturowym. Ja osobiście powoli sobie radzę, ale bardzo lubię akcent brytyjski i dużo lepiej rozumiem.
    Przez jakiś czas trwały rozważania, czy językiem urzędowym ma zostać niemiecki, jednak przegłosowano angielski.
    Niedaleko mnie są Ateny i Sparta:)

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 1:44 PM

    W Urzędach wisi flaga USA i Georgii. To co wieszają na balkonach na 4 lipca, też ma kolory Georgii. Mając za małą wiedze na ten temat poszukałam na wiki:

    1-Flaga z 1879 roku została wprowadzona przez senatora stanu Georgia Herman H. Perry i została adoptowana do upamiętnienia żołnierzy Konfederacji.

    2-Flaga stanu Georgia, która była używana od 1956 do 2001 roku, zawierała flagę bitwy Konfederacji

    3- Flaga z 2001 roku, zaprojektowana przez architekta Cecila Alexandra , szukała kompromisu, przedstawiając małe wersje niektórych (ale nie wszystkich) dawnych flag.

    4-AKTUALNA FLAGA

    Zaproponowana przez Zgromadzenie Ogólne Georgii, połączyła elementy wcześniejszych flag , tworząc kompozycję zainspirowaną flagą Konfederacji z gwiazdami i kratami, a nie konfederacką flagą bitewną.

    "Obecna flaga stanu Georgia została przyjęta 8 maja 2003 roku. Flaga nosi trzy paski składające się z czerwono-biało-czerwonego i niebieskiego kantonu zawierającego pierścień z 13 białymi gwiazdami obejmujący herb państwowy w kolorze złotym. W herbie łuk symbolizuje konstytucję państwa, a filary reprezentują trzy gałęzie władzy: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Słowa motta państwowego "Mądrość, Sprawiedliwość i Umiar" są owinięte wokół filarów, strzeżone przez męską postać ubraną w strój kolonialny pochodzący z czasów wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych . W obrębie broni ciągnie się miecz reprezentujący obronę konstytucji państwa. Dodatkowe motto: In God We Trust, znajduje się pod tymi elementami, działając jako "podstawa" stanu. Pierścień gwiazd obejmujący herb państwowy symbolizuje status Georgii jako jednej z pierwotnych Trzynastu Kolonii."

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 1:52 PM

    Tak Liverpool a jakze, ! ale za to ja nie mialam pojecia ze pierwsi rozpoczeli ten proceder Portugalczycy! Wywozili rdzenna ludnosc Brazylii. No prosze a ja mialam ich za podroznikow i odkrywcow 🙂

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 2:01 PM

    A propos akcentu brytyjskiego, to masz na mysli taki z BBC? Bo powiem ci nie mialam pojecia o tym , ale tu w UK kazde praktycznie miasteczko mowi z innym akcentem! Nawet w obrebie tego samego regionu np. Polnocny-Zachod wyroznia sie dziesiatki bardzo silnych alcentow: zupelnie inny jest w Liverpoolu ( tzw. scouse) , zupelnue inny w Mancheterze ( tzw manchunian ) , zupelnie inny w Preston czy Lancaster! Tu sa dziesiatki jesli nie setki akcentow – to co slychac w telewizji ma sie nijak do zycia na codzien. Ja na przyklad uwielbiam Liverpool i ich akcent , jest nie do podrobienia:)

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 2:12 PM

    Taki z BBC to aż dreszcze wywołuje:) Nawet kasjerka w Leeds dla mnie brzmiała świetnie. Dopiero od niedawna moje ucho zaczęło wyłapywać poszczególne słowa z dość bełkotliwego akcentu Georgii, żadnej dykcji. Bardzo to wszystko ciekawe.

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 2:16 PM

    Już lepiej, żeby nikt niczego nie odkrywał, tubylcy by sobie z tym nieodkryciem świetnie poradzili. A tak na siłę wprowadzili im religię i złupili co się dało.
    Zadziwia mnie jedno, ledwo wcisnęli im chrześcijaństwo, a od razu zaczęły się objawienia. Gdyby objawienia nastąpiły przed siłowym przekonaniem do wiary, to byłabym pod wrażeniem.

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 2:24 PM

    A tam zaraz dreszcze:) wg mnie ten z BBC jest nijaki, za to akcenty lokalne sa bardzo interesujace, niektore paskudne to fakt, ale wiele jest bardzo ciekawych. Natomiast tak jak kocham Szkocje , to ich akcentu nie cierpie, szczegolnie u kobiet, no strasznie to brzmi, mowia jak straszydla 🙂

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 2:25 PM

    Fakt, ale kazda wiara czyni cuda:))

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 2:33 PM

    Zaczęłam się uczyć angielskiego sama, całkiem niedawno, potem sobotnia szkoła, akcentu nie wyłapię, no chyba , że różnice między brytyjskim i amerykańskim:) BBC jest zrozumiały dla mnie i uwielbiam jak ktoś mówi z piękną dykcją. Lubię angielskie filmy.
    W Szkocji spędziłam weekend, ale tez kocham, podobnie jak Yorkshire. Ty mieszkasz gdzieś w okolicach Manchesteru?

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 3:01 PM

    Ja wiem, ze poludniowe stany sa piekne, to nie o to chodzi. Mimo wszystko uwazam, ze cechy charakteru sa bardzo wazne czy czlowiek czuje sie dobrze lub nie w konkretnym miejsu i rowniez dotyczy to miejsc zamieszkania.
    Bylam w wielu poludniowych stanach i owszem podoba mi sie, ale ja nie mam tej mentalnosci, ja sie do tego nie nadaje. Tam trzeba byc "dama" a ja nie jestem i nigdy nie bede:)) Jak tam jezdzilam to zawsze musialam sie mocno pilnowac z moim slownictwem i sposobem bycia. Podobnie nie czuam sie dobrze w Polsce, a przeciez tam sie urodzilam, wychowalam, a jednak w Polsce jest mi duszno:)))

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 3:05 PM

    Myslisz, ze to dla mnie jakas nowosc, ze NYC nazywalo sie kiedys New Amsterdam?:))))
    Amerykanski akcent wykszataltowal sie moim zdaniem na skutek zlepkow rozych akcentow, bo to przeciez nie tylko Anglicy byli pierwszymi osadnikami. A roznice akcentu to wystepuja nawet miedzy dzielnicami miasta Nowy York nie mowiac juz o calym stanie:))
    Zapewne tak samo jest w Anglii, ze rozne rejony mowia z roznym akcentem.

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 3:08 PM

    Na polnocy stanu NY jest Warsaw, Geneva, Waterloo itp. :)) tam gdzie wystepowaly duze skupiska etniczne tam powstawaly miasteczka o takich wlasnie nazwach.

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 3:09 PM

    eee tam ja mysle, ze wiara nie czyni cuda tylko wierzy w cuda:)))

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 3:26 PM

    Wlasnie ten akcent Georgii wywracal mi flaki w brzuchu jak tam bylam:)) rozwleczone to jak flaki w oleju i do tego zamiast I (ja) mowia aaaa zamiast why mowia laaaa (tu brakuje mi przekreslenia l) zamiast mine to jest maaaa. Normalnie owrzodzenie zoladka murowane po tygodniu:))) A jak do tego jeszcze dodac y'all to juz mam mord w oczach:)))

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 3:27 PM

    Ha ha, damy przeminęły w wiatrem:) Tubylcy są bardzo mili, uśmiechnięci, niewiele jednak mam z nimi do czynienia, póki co, razem z ich mentalnością. W Ekwadorze też nie zamieszkam ( chociaż to kolejny raj dla emerytów) co nie przeszkadza mi szczerze lubić ten kraj. Rozumiem co masz na myśli, nieskrepowana duszo:) Ja tam lubię Twój soczysty język, a jestem bardzo polska.

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 3:29 PM

    też tak myślę.

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 3:35 PM

    Straszne dla kogoś, kto się uczy języka. Ale nie wszyscy mówią niedbale przecież, tam gdzie pobierałam nauki było bardzo zrozumiale i wyraznie. Ludzie są wykształceni, skąd część przybyła,nie czuję, żeby to było uciążliwe. Albo…moje ucho stało się mistrzem i rozróżnia nawet najbardziej pokręcone słowa:)

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 3:40 PM

    Dzieki kochana:*** ale ja wiem, ze mojej rodzonej Mamie ciezko bylo zaakceptowac fakt, ze jej jedyna corka nigdy nie byla slodka dziewczynka i nie wyrosla na dame:)))
    A damy na Poludniu ciagle sa, czasem przyjezdzaja do NYC i od razu rzucaja sie w oczy i uszy:))) Moj doktor od przeszczepu, mlody (ok.40tki) jest takim poludniowym gentelmenem, pochodzi z Virginii. Ile razy mialam sie wgramolic na lozko lub z niego zejsc to zawsze podawal mi dlon w taki profesjonalny sposob:) czyli z druga reka wycofana do tylu na swoje wlasne plecy. Zupelnie jak lokaje pomagajacy damom wysiasc i wsiasc do karocy;)) i zawsze mnie strofowal "dlaczego nie dasz sobie pomoc tylko skaczesz jak koza":)))

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 3:41 PM

    Zauważyłam, mamy tu piękne niemieckie miasteczko, żywcem ściągnięta architektura. Nazwy są super, szczególnie uniwersytet w niedalekim Oxford mnie rozsmieszył.

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 3:47 PM

    Oczywiscie z czasem sie czlowiek oslucha i rozumie najgorsze dziwolagi. Ale pamietam jak dawno temu jeszcze z Owczesnym jechalismy przez chyba Poludniowa Karoline (nie jestem pewna) i przystanelismy w szczerym polu zapytac o droge a facet mowi "take left and go down a road a piece" z tym typowym dla Poludnia akcentem, Owczesny pyta ile to jest mil "a piece" na co chlop poparzyl jak na idiote i powtorzyl "a piece".
    Dopiero potem sie zorientowalismy, ze tam nie bylo innej mozliwosci tylko jechac do oporu az bedzie drogowskaz i pewnie stad nikt nie wiedzial jak daleko jest "a piece":)))) Nie pamietam tak z marszu wiele historii ale tamte wyprawy 30 lat temu to byly niezapomniane:))

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 3:50 PM

    Nieskrępowana dusza nie da się wcisnąć w ramy, nawet jak zostanie dobrze wytresowana. Jesteś damą w sposób niepowierzchowny. Różne są definicje, potulna i poprawna, albo odważna w słowach i czynach. Przypomniała mi się Melania z "Przeminęło z wiatrem", wielka duchem, wrażliwa, empatyczna osoba.
    Twoja postawa podczas choroby i kompletny brak użalania się nad sobą, to damostwo pierwszej klasy. Gdybys mnie posluchala i sprobowala wydac chociaż ebooka, pomogłabyś wielu osobom.

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 3:55 PM

    I to jest własnie cudowne, jechac przed siebie autostrada. Każdy stan jest inny i od razu widać różnice. Robię zdjęcia wystających słupów z wielkim napisem "Jezus", bud Amiszów, centrow powitalnych, nazw stanow i cuzję, jakbym dopiero do tego kraju przybyła. Ciekawe co nas spotka w Karolinie, jutro ruszamy.

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 4:56 PM

    Tak pomiedzy Manchesterem a Liverpoolem 🙂

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 4:59 PM

    No przeciez to ironicznie bylo, czepiacie sie:) Czyni cuda – jak uwierzyli to i nagle cuda sie uczynily 🙂

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 5:01 PM

    Oj pewnie ze wiedzialas:) Akcenty opisalam nizej 🙂

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 5:25 PM

    Ależ my wszystkie mamy to samo na myśli:) W Ekwadorze, tam gdzie mumia, jest taki kościół na cześć objawień. Albo MB z Gwadelupy w Meksyku? Wszystko dopiero po Kolumbie, wczesniej nie odnotowano ani jednego.

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 7:50 PM

    Kitty jako prywatna osoba mozesz sobie zawiesic na swojej posiadlosci jaka chcesz flage.

    Reply
  • Stardust
    29 sierpnia 2018 at 7:53 PM

    To nie byla autostrada to byla raczej taka droga do nikad:)) ja sie nawet smialam, ze pewnie dojdziemy nia do konca swiata:))
    A ja za 10 dni wybieram sie do Amishow w Pensylwanii.

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 8:08 PM

    Wysoko cenione są ich produkty, u nas można kupić pomidory i paprykę ( u Bośniaka:))
    No to super, będzie wspaniała relacja!

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 8:08 PM

    W Manchesterze lądowałam, prawie Ci mogłam pomachać:)

    Reply
  • Kitty Katty
    29 sierpnia 2018 at 10:00 PM

    A ja ci macham Eulampio na droge – pieknej podrozy i przywiez mase nowych pieknych wrazen ! 🙂

    Reply
  • Klaudia
    29 sierpnia 2018 at 10:16 PM

    przypomina mi się tu klimat amerykańskich filmów. w Polsce mamy jednak zupełnie inne budownictwo.
    z ciekawości, czym robisz zdjęcia? 🙂 pozdrawiam

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 10:23 PM

    Dziękuję, Charleston na pewno nie zawiedzie, a celujemy w piękne plantacje. Pozdrawiam Kitty:)

    Reply
  • Eulampia
    29 sierpnia 2018 at 10:32 PM

    Canon lustrzanka.
    To prawda, nawet nowoczesne domy są zupełnie inne, takie z fantazją, urocze po prostu. Ale jest wiele małych i zwyczajnie biednych domków, kiedy się jedzie przez wiejskie tereny porównanie wypada na korzyść Europy.

    Reply
  • Olga Jawor
    30 sierpnia 2018 at 5:34 AM

    Z przyjemnością obejrzałam zdjęcia i poczytałam o historii tych pięknych rezydencji. Piękny, dziewiętnastowieczny kawałek historii. Przeczytałam też wszystkie komentarze powyżej – bardzo ciekawe jako uzupełnienie Twojej opowieści i fotorelacji.
    Jutro wyjeżdżasz do Karoliny Południowej? Cudownej podrózy i ekscytujących wrażeń życzę Ci kochana Eulampio! Na pewno przywieziesz ze sobą moc wrażeń, wzruszeń i pieknych zdjęć. Uściski gorące zasyłam!:-))

    Reply
  • Kitty Katty
    30 sierpnia 2018 at 7:54 AM

    Star pytam bo juz w paru programach widzialam scenki , ktore mi daly do myslenia – facet mial na dachu swojego samochodu namalowana flage Konfederacji i … skonfiskowali mu auto! Bylo to w programie dokumentaknym, nie filmie fabularnym – faktem jest ze on pochodzil z Poludnia a pojechal tym autem na Polnoc. Moze jest rozne prawo federalne w kazdym Stanie? Nie wiem. wiem ze juz ktorys raz na to sie natknelismy -ze taka flage sie konfiskuje. Smieszna rzecz flage Konfederacji sprzedawano tu w Anglii na jakims festiwalu wraz z innymi flagami.

    Reply
  • Eulampia
    30 sierpnia 2018 at 11:09 AM

    Cieszę się Olu, że Ci się podobało, lubię te wyniosłe, tajemnicze domy i Georgia powoli staje się małą ojczyzną, domem, chciałam ja przybliżyć innym. Już na początku zrobiłam wpis o tym, ale bardzo powierzchownie i niewprawnie, uważałam, że zasługują na więcej, dlatego poprawiłam. Dziękuję kochana, myslę, że wycieczka będzie udana, bo plan bogaty.
    Pozdrawiam ciepło:)

    Reply
  • Eulampia
    30 sierpnia 2018 at 11:11 AM

    To ciekawe, będę musiała poczytać o tym, jak to właściwie jest. w każdym badz razie flaga Georgii zawieta elementy flagi konfederackiej.

    Reply
  • Kitty Katty
    30 sierpnia 2018 at 12:53 PM

    A tego tez nie wiedzialam, a jednak udalo im sie zachowac czesc wlasnej tozsamosci. 🙂

    Reply
  • Lili Ess
    30 sierpnia 2018 at 12:59 PM

    Piękna majestatyczna skrywająca i piękną i mroczną historię południowa część USA warto tam się wybrać

    Reply
  • Eulampia
    30 sierpnia 2018 at 1:01 PM

    Jest spektakularna:)

    Reply
  • Monika
    30 sierpnia 2018 at 1:09 PM

    Przepiękne rezydencje. Faktycznie, człowiekowi od razu przychodzi "Przeminęło z wiatrem" jak tylko na nie patrzy~!

    Reply
  • Eulampia
    30 sierpnia 2018 at 1:25 PM

    Są potężniejsze i piękniejsze, specjalnie zamieściłam kadr z filmu , żeby było porównanie. Jest bardzo duzo budynków w tym stylu, wszędzie, dlatego Georgia ma dla mnie taki urok:)

    Reply
  • speckled fawn
    30 sierpnia 2018 at 2:34 PM

    Musiałam wpaść przeczytać o Georgii, jakąś fanką Przeminęło z wiatrem nie jestem, ale od zawsze jestem oczarowana tymi posiadłościami 😀 robią ogromne wrażenie i marzy mi się zobaczyć je kiedyś na żywo :))

    Reply
  • Eulampia
    30 sierpnia 2018 at 3:02 PM

    Ja też jestem nimi oczarowana, niestety wybrałam kilka z setek zdjęć, żeby dać przekrój, to co na zywo przechodzi po prostu wszelkie pojęcie:)

    Reply
  • Monika Żurawska
    30 sierpnia 2018 at 7:54 PM

    Też nie wyobrażam sobie, żeby zniszczyć taki kawał historii. Tak wyglądało kiedyś życie w Stanach, to się zmieniło, ale jednak takie budynki są żywym przykładem historii, której zapomnieć się nie da, a nawet nie powinno. Cieszą oko i dobrze, ale z drugiej strony skłaniają do refleksji. I tak właśnie być powinno być. Mam nadzieję, że będą służyć jeszcze kolejnym pokoleniom.

    Reply
  • Rozkminy Tiny
    30 sierpnia 2018 at 8:07 PM

    Te domy naprawdę zachwycają! Mi od razu przyszedł na myśl "Tajemniczy Ogród" i wiersz o "Pannie Mary-kapryśnicy" 🙂

    Reply
  • Eulampia
    31 sierpnia 2018 at 1:00 AM

    Oprócz tych historycznych, jest wiele skromniejszych ale rownie uroczych domkow, dla mnie coś niesamowitego przechadzać się wsrod nich.

    Reply
  • Eulampia
    31 sierpnia 2018 at 1:03 AM

    A mi "Pólnoc- Południe", taki stary świetny serial. Mam nadzieję wkrótce zobaczyć więcej i mieć mnostwo materiałów na kolejne posty:)

    Reply
  • Kitty Katty
    31 sierpnia 2018 at 8:20 AM

    A wiesz Eulampio co mi sie zawsze ogromnie podobalo w amerykanskich domach? I nie tylko w Georgii bo wystepuje to budownictwie w calych chyba Stanach? Te przepiekne werandy od frontu domu, okalajace dom od przodu! Po prostu jest to moje niedoscigle marzenie, ale zawsze chcialam miec dom z taka wlasnie weranda;) W Europie to tylko gdzies na wsi mozna sobie wybudowac, choc tradycji nie ma, ale mi sie to podoba w malych miasteczkach czy na przedmiesciach, gdzie wszystkie uliczki maja podobne… Na Twoich zdjeciach jest pare domow z takimi werandami – jeden mi sie szczegolnie podoba, ech marzenie:)

    Reply
  • V.
    31 sierpnia 2018 at 6:08 PM

    Zbiór pięknych posiadłości 🙂 aż miło na nie popatrzeć!

    Reply
  • Unknown
    31 sierpnia 2018 at 6:41 PM

    Napiszę trochę z innej beczki, ale orientujesz się może ile kosztuje najtańsza podróż do USA?

    Reply
  • Eulampia
    31 sierpnia 2018 at 9:06 PM

    Ja też to uwielbiam. Trochę się przywzyczaiłam, ale wciąz zwracam na to uwagę. Nasza weranda jest niewielka, ale mamy nawet 4 białe kolumienki. Juz dojechaliśmy do Charleston, widziałam dwie plantacje i jestem zachwycona, domy sa śliczne i oczywiścue większośc ma werangy. Jest potwornie gorąco, wilgotnośc większa niż w Georgii, bo niby tylko 32 stopnie a pot się leje. Zajrzyj na Boone Hall Plantation Charleston SC, jutro tam będziemy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Reply
  • Eulampia
    31 sierpnia 2018 at 9:07 PM

    Miło popatrzec i grzech się nie podzielić:)

    Reply
  • Eulampia
    31 sierpnia 2018 at 9:13 PM

    Nie wiem dokładnie, ale kilka razy widziałam info o tanich lotach do Nowego Jorku, może z przesiadkami byłoby jeszcze taniej? Ale podstawą jest wiza, która kosztuje rownowartosc 100 dolarow plus oplatę za kuriera.

    Reply
  • Kitty Katty
    1 września 2018 at 8:13 AM

    O rany Eulampio zajrzalam! Obejrzalam zdjecia i opisy – przepiekna nauka historii, wprawia w pokore. Tylko jednego slowa nigdzie nie znalazlam : to byla plantacja CZEGO? Bawelny? Pisza Plantacja i plantacja ale co uprawiali? Piekna ta aleja debow – niezwykly gatunek. Na pewno na zywo robi to niesamowite wrazenie. Buziaki i wspanialego dnia !

    Reply
  • Eulampia
    1 września 2018 at 10:34 AM

    Uprawiali ryż, bawełnę, potem orzechy pekan, byli największym producentem w Stanach. Jadąc samochodem widzieliśmy pola bawełły, kwitnie na żółto, kwiaty są duże i bardzo ładne. Mam zdjęcia pola robione pod koniec pazdziernika (plantacje w Luizjanie). Wczoraj byłam na plaży, wrzuciłam kilka fotek, aleję dębową też, z Aiken. Dziękuję, pozdrawiam Cię Kitty:)

    Reply
  • Kitty Katty
    1 września 2018 at 11:02 AM

    Uwielbiam te orzechy:) w ogole lubie wszystkie orzechy z wyjatkiem arachidowych ( ktore orzechami nie sa 🙂 . Na plazy? To tam blisko sa plaze … oj moja geografia jest w fatalnym stanie:) Cudowna wycieczka – a ja tkwie w niemozebnym syfie…. ponoc it has to get worse to get better – musi byc gorzej zanim bedzie lepiej, ale trace juz nadzieje 🙂 Usciski

    Reply
  • Stardust
    2 września 2018 at 12:56 PM

    Kitty, nie wiem czy jeszcze tu zagladniesz:) ale nie moge sie podpiac wyzej, wiec musze tutaj.
    Chodzi mi o konfiskacje tego samochodu, nie ogdalam takiego filmu, nie slyszlam o takim przypadku wiec byloby pomocne gdybys mogla podac wiecej danych, bo nie sadze zeby powodem konfiskacji byla flaga konfederatow.
    Ale chcialam o czyms innym.
    Prawo federalne jest jedno i obowiazuje wszystkie stany. Natomiast kazdy stan moze miec inne prawo stanowe.

    Reply
  • Kitty Katty
    2 września 2018 at 2:13 PM

    OK, Star dzieki za wyjasnienie , nie do konca orientuje sie w tych roznicach, stanowe, federalne itp – no moze to i bylo stanowe? To byl program auto-moto , akurat oboje z moim pasjonujemy sie pieknymi szybkimi autami ( oczywiscie w TV , w zyciu jest proza i auto ma jezdzic to wszystko) – musze wygrzebac z pamieci co to byl za program i popytac M – moze on sobie przypomni. :)! Ta flaga mi jakos tak zostala w pamieci:)

    Reply
  • Stardust
    3 września 2018 at 10:19 PM

    Dlatego to wyjasnilam, bo wiem, ze ludzie nie kumaja jak to dziala, bo po prostu nie maja potrzeby kumac i ja to rozumiem. Jestem ciekawa jak to bylo i w jakim stanie, bo bez wzgledu na rozne cudaczne punkty przepisow prawa stanowego w roznych stanach wydaje mi sie to mocno niemozliwe. Niektore prawa sa tak niedorzeczne, oczywiscie juz nie egzekwowane, ale pozostawione chyba na pamiatke w kodeksie prawnym. Teraz tak z czapy nie moge sobie przypomniec nic konktetnego, ale pamietam, ze kiedys czytalam na ten temat artykul i sie niezle ubawilam.

    Reply
  • Eulampia
    4 września 2018 at 1:18 AM

    Kiedy wjechaliśmy z Karoliny do Georgii, zauważyłam flagę konfederacką, a potem drugą! Niestety przejechaliśmy i nie bardzo było jak wrócić, żeby zrobić zdjęcie. Obie były wbite w ziemię ( bo przewaznie są na budynkach) blisko ulicy. Więc chyba można i nikt tego nie zabrania. O absurdalnym prawie też wiele razy czytałam, ciekawostki, ale jak trzeba, to niczego się nie pamięta:)

    Reply
  • Kitty Katty
    4 września 2018 at 7:13 AM

    Wiecie co, byc moze ja pokrecilam dokumentnie i byc moze to sie nie dzialo w Stanach ale w UK? Wiem, ze auto mialo na dachu namalowana flage – i ze bylo
    zatrzymne przez policje. Okazuje sie ze uzywanie tej flagi jest na pewno nielegalne w UK, jako symbol rasizmu. Tutaj sobie nie wywiesisz – beda klopoty. Tym bardziej bylismy zaskoczeni bo raz widzielismy te flagi sprzedawane na wyscigach. Natomiast ikazuje sie ze flaga ta uzywana jest w roznych czesciach Europy jako symbol 'rebelii' i niezaleznosci. W innym znaczeniu. W Europie. nadal wystepuja konflikty miedzy Polnoca a Poludniem w paru krajach. Ciekawostki tez kiedys czytalam – tez sie usmialam – i tez zapomnialam:))

    Reply
  • Eulampia
    4 września 2018 at 12:36 PM

    Ja zapomniałam, ale są łatwe do wyszukania. Tak absurdalne, że nie warto pamiętać. Flaga powstała po wojnie, żeby upamiętnić bohaterów, teraz może być interpretowana zupełnie inaczej. Ale dzięki naszej wymianie zdań dobrze zapoznałam się z jej wyglądem i dzięki temu rozpoznałam łopoczącą na wietrze po wjechaniu z Karoliny Południowej do Georgii. Chciałam wyskakiwać z samochodu, żeby uwiecznić, ale akurat ruch się nasilił.
    Moim następnym zaplanowanym wpisem jest Stone Mountain, gdzie znajduje się największa na świecie płaskorzezba, przedstawia trzech przywódcow Konfederacji. Usunąć tego nie można, bo prawo zabrania. To miejsce, gdzie reaktywował się Ku-Klux- Klan, znowu bedzie okazja zahaczyc o historię. Martin Luter King w swoim przemowieniu wymieniał to niezwykle miejsce.

    W Georgii prawo zabrania noszenia masek na zgromadzeniach, wydaje się to kolejnym absurdalnym pzepisem, ale nie jest, ma związek wlasnie z KKK. Ciągle istnieje i zwalczyć tego nie można.
    Na wielu uniwersytetach dopiero teraz uzuwa się nazwiska zasłużonych ludzi, ponieważ byli mocno umoczeni w KKK.

    Reply
  • Gosia
    14 października 2018 at 8:02 AM

    Czyli jednak “True blood” nie kręcili w Covington tylko “Pamiętniki wampirów”. niemniej to wciąż ten sam klimat. Ameryka……. od dziecka mi się marzy.

    Reply
    • Maria Kowalewski
      14 października 2018 at 11:31 AM

      Małgosiu, znalazałam: https://www.trueblood-online.com/true-blood-filming-locations/ Na plantacji w Luizjanie też kręcono, ale nie jest dostępna dla zwiedzających. W moim poście o Luizjanie jedna z plantacji trochę ją przypomina. Tam też są wszędzie te dęby z powiewającym mchem hiszpańskim. Pewnie byś stąd chciała zwiewać jak najprędzej, bo jest zupełnie inaczej i wcale nie lepiej niż w Europie.

      Reply
  • Karolina | Worldwide Panda
    9 marca 2019 at 9:48 AM

    Jak dobrze trafić na tekst o mniej popularnym rejonie świata 🙂 przepiękna jest ta architektura, mieli rozmach i fantazję!

    Reply
    • Maria Kowalewski
      9 marca 2019 at 11:33 AM

      Jest tego bardzo dużo, pojedyńcze budynki trafiają się w każdym miasteczku na Południu, a Charleston, Madison, Beauforf wyglądają, jakby czas się zatrzymał. Zajrzyj koniecznie do Beaufort, to moj faworyt. Dzięki za odwiedziny.

      Reply
  • wielopokoleniowo
    12 lipca 2019 at 2:53 PM

    Przepiękne te domostwa i wszystkie rezydencje!

    Reply
  • Miye's Imaginations
    13 lipca 2019 at 5:07 PM

    Bardzo ładne miejsca i ciekawy wpis, chociaż dalej twierdzę, że oni jeszcze są zbyt młodzi (jako naród) na prawdziwą historię 😉

    Reply
    • Maria Kowalewski
      13 lipca 2019 at 8:33 PM

      Ostatnio wędrujemy szlakiem XIX- wiecznych , wiejskich kościołów. Nie mają nic wspólnego z europejskim przepychem, zdobieniami, kapiącym złotem, a jednak jestem nimi oczarowana. To historia ludzi, ktorzy szukali pocieszenia na obcej ziemi, wspolnoty i pociechy. Historia kilku pokoleń jest tak samo ważna, bo zrobili potęgę z kraju w ktorym niczego nie bylo. Pozdrawiam.

      Reply
  • Irena -Hooltayewpodrozy
    21 lipca 2019 at 1:07 PM

    Fantastyczna architektura!
    Pięknie pokazałaś te rezydencje, zwłaszcza podobają mi się takie z krużgankami, z balkonami, werandami, otoczone zielenią, kwiatami.
    Tyle w nich wspomnień, historii, dramatów ,miłości,śmierci.
    To historie wielu pokoleń.
    Myślę, że byłabym zachwycona, gdybym je zobaczyła na żywo.
    Pozdrawiam serdecznie-)))

    Reply
    • Maria Kowalewski
      21 lipca 2019 at 1:59 PM

      Cieszę się, że Ci się podobało Irenko. W Madison byłam trzeci raz i pewnie jeszcze tam wrócę, bo spacer wsród historycznych budynkow sprawia mi radość. Ale w całej Georgii sąsiednich stanach stoją tajemnicze stare budowle z kolumnami, ktore mi się kojarzą z pierwszy raz obejrzanym “Przeminęło z wiatrem” w wieku kilkunastu lat. Ja również ciepło pozdrawiam.

      Reply

Leave a Reply

%d bloggers like this: